Kapitalne starcie w Ekstraklasie! Piast znów górą

Kapitalne starcie w Ekstraklasie! Piast znów górą
Mateusz Sobczak / pressfocus
Jeśli zaczynać sobotę z Ekstraklasą, to właśnie w taki sposób. Piast Gliwice pokonał Cracovię 3:1 (2:0) po bardzo emocjonującym meczu.
Piast mógł otworzyć wynik już w 2. minucie, ale skuteczną interwencją popisał się Madejski. Golkiper przyjezdnych jedynie odłożył w czasie to, co wydawało się nieuchronne. Gospodarze trafili do siatki w 7. minucie, Czerwiński doskonale uderzył głową.
Dalsza część tekstu pod wideo
Następnie podopieczni Myśliwca nieco się cofnęli, pozwolili, aby Cracovia się wyszumiała. Konkretów po stronie gości było niewiele. Groźnie uderzył Kakabadze, ale nie trafił w bramkę.
Piast natomiast wyprowadził kolejny bezbłędny cios. Po długim podaniu od Gila piłka dotarła do Vallejo. Hiszpan zagrał z Muchą, a następnie popisał się idealnym strzałem zza pola karnego. Madejski nie zdołał sięgnąć piłki, Gliwiczanie mieli już 2:0.
Chwilę później gospodarze znów stanęli przed szansą na wpakowanie piłki do siatki, jednak tym razem Sance zabrakło skuteczności. Ten sam zawodnik miał kolejną okazję niedługo po zmianie stron.
Druga połowa okazała się początkowo brutalniejsza, chociaż po czasie oba zespoły znów wróciły do grania w piłkę. Cracovia przejęła inicjatywę i w 62. minucie dopięła swego. Niekryty Knap dołożył nogę i było 1:2.
"Pasy" nie zdołały jednak pójść za ciosem, zgubiła ich nieskuteczność. Gril zaliczył bardzo niefrasobliwe wyjście z bramki, jednak strzał został wybity przez jednego ze stoperów. Sam Piast też marnował okazję za okazją.
Kilkukrotnie do siatki powinien trafić Sanca lub Ntamack, jednak żaden nie stanął na wysokości zadania. Już w doliczonym czasie gry nieprawdopodobną okazję zmarnował Lima, a później Kucharski, który mając przed sobą tylko Knapa i tak kopnął w niego. Do futbolówki dopadł jednak Katsantonis i huknął w okienko.
Ostatecznie Piast wygrał 3:1 (2:0) i zajmuje już piąte miejsce w Ekstraklasie. Cracovia plasuje się dopiero na 13. pozycji, a pozycja trenera Grzelaka wydaje się coraz bardziej zagrożona.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 14:12
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również