Kapustka wprost o Cracovii. Wyjątkowe słowa kapitana Legii
Legia Warszawa zremisowała z Cracovią w hicie 11. kolejki Ekstraklasy. Bartosz Kapustka skomentował przebieg spotkania na antenie Canal+ Sport oraz opowiedział o swoich uczuciach do ekipy "Pasów".
"Wojskowi" od dłuższego czasu punktują na wysokim poziomie. Poprzedni sezon zakończyli serią czterech zwycięstw. W bieżącym zdobyli 23 punkty w 11 kolejkach.
W sobotę stołeczni ugrali remis 1:1 z Cracovią. Dzięki temu aktualnie plasują się na drugim miejscu w ligowej tabeli.
- Sprawiedliwy remis. To był trudny mecz, sporo strat z jednej i drugiej strony. Brakowało trochę tej kultury gry przy piłce w naszym wykonaniu. Jest trochę niedosytu po obu stronach. Cieszy to, że po takim sezonie, jak ten poprzedni, nie przegrywamy, jesteśmy w czubie tabeli. Ta drużyna cały czas się buduje. W Legii zawsze gra się o zwycięstwo - powiedział Kapustka w rozmowie z Canal+ Sport.
- Cel na ten sezon? W Legii zawsze gra się o najwyższe cele, ale musimy grać, a nie o tym rozmawiać. Stąpamy twardo po ziemi, działamy metodycznie. Jest jeszcze sporo kolejek, to taki etap sezonu, że w tabeli jeszcze sporo może się pozmieniać i nie mówię tylko o naszym klubie - kontynuował.
Dla Kapustki każde spotkanie przy Kałuży jest wyjątkowe. Pomocnik rozpoczynał karierę w Ekstraklasie w barwach "Pasów".
- Sentyment jest ogromny. Nigdy nie ukrywałem, że moim marzeniem w dzieciństwie był debiut przy Kałuży. Wcześniej chodziłem na mecze, dorastałem tutaj w Krakowie. Każdy mecz na Cracovii jest dla mnie wyjątkowy. Nadal trzymam czasem kciuki, oglądam mecze, gra tu kilku moich znajomych. Jako młody chłopiec starałem się naśladować Mateusza Klicha, bo obaj wywodzimy się z Tarnovii Tarnów, tak samo jak Oskar Wójcik. Cracovia jest mi bliska i tak już pozostanie - dodał.
Kapustka łącznie wystąpił w 189 spotkaniach Legii, notując 27 bramek i 21 asyst. Podopieczni Marka Papszuna wrócą do gry 25 października o 17:30. Wtedy podejmą Lecha Poznań.