Kasperczak wygarnął polskim piłkarzom. "Oni tego nie potrafią"
Henryk Kasperczak wskazał słabości reprezentacji Polski. Były znakomity trener bardzo dosadnie mówi przede wszystkim o sytuacji wśród napastników kadry.
Reprezentacja Polski nie wygrała już pięciu meczów z rzędu. Wokół kadry zrobiło się bardzo nerwowo. Nie brakuje opinii, że Jan Urban walczy już o przetrwanie.
Selekcjoner wielokrotnie krytycznie wypowiadał się o stanie posiadania polskiego futbolu i punktował niedostatki kolejnych piłkarzy. Dostrzega je też Kasperczak.
- Liczymy na Zielińskiego, żeby brał na siebie odpowiedzialność, podobnie jak na Lewandowskiego. Ja chciałbym jednak mieć ośmiu, dziewięciu czy nawet dziesięciu takich zawodników. Tego nie można stworzyć od razu, bo na to potrzeba czasu. Reprezentacja powinna mieć więcej piłkarzy, którzy są w stanie wziąć na siebie ciężar gry i odpowiedzialność za wynik - podkreśla Kasperczak w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Jego zdaniem najtrudniejsza jest sytuacja w ataku biało-czerwonych. Konkurencja o miejsce w szerokim składzie stoi na kiepskim poziomie.
- Mamy napastników, którzy nie potrafią strzelać goli i to jest nasz ogromny problem. Miałem szczęście, że w swojej karierze miałem z przodu zawodników, którzy wchodzili na boisko i było wiadomo, że potrafią zdobywać bramki. To jest niezwykle ważne, bo ostatecznie to napastnicy dają zwycięstwa - stwierdził Kasperczak.
- To jest bolączka całej naszej reprezentacji. Oczywiście bramkarz jest bardzo ważny, obrońcy również, ale najważniejsi są ci, którzy potrafią zdobywać bramki, bo to oni dają zwycięstwo. Bez tego trudno budować drużynę, która będzie regularnie wygrywać - zakończył legendarny trener.