Katusze Arsenalu! Tyle czekał na pierwszy celny strzał

Arsenal przeżywał katusze w siódmej kolejce Premier League. Ostatecznie rzutem na taśmę mistrzowie Anglii wygrali z Nottingham Forest 1:0.
Oba kluby potrzebowały punktów. Nottingham Forest chciało odskoczyć od 19. Sunderlandu i 20. Tottenhamu. Arsenal chciał z kolei doskoczyć do pierwszego Manchesteru City i drugiego Brighton.
I gospodarze, i goście nie zachowywali się jednak tak, jakby brali udział w starciu o stawkę. Gra toczyła się w środku pola. Składnych akcji było jak na lekarstwo.
Dość powiedzieć, że przed przerwą Matz Sels i David Raya nie zaliczyli żadnej interwencji. W jedynej groźnej sytuacji Gabriel Magalhaes przymierzył obok słupka.
Po przerwie Magalhaes sieknął nad poprzeczką. Chwilę później bliski szczęścia był Declan Rice, jednak również nie zdołał trafić do siatki. Wszystko wskazywało, że starcie zakończy się remisem 0:0.
W końcówce katusze sympatyków dobiegły końca. W 80. minucie zrobiło się 0:1. Noni Madueke urwał się spod krycia, ściął do środka i trafił do siatki. Był to pierwszy celny strzał mistrzów Anglii.
Końcówka była chaotyczna i nie przyniosła goli. Próba Chrisa Wooda została zablokowana, a Murillo kropnął obok słupka. Skończyło się 0:1. Nottingham Forest jest 18. Arsenal jest natomiast drugi.