Kibic Interu zmarł po starciach przed meczem z Napoli. Najbliższa kolejka Serie A może zostać odwołana

Napięta atmosfera po meczu Interu z Napoli. Konsekwencją starć chuliganów obu drużyn może być przełożenie najbliższej kolejki Serie A.
W czwartek rano zmarł kibic Interu, który został pobity przez kiboli Napoli, a następnie potrącony przez samochód kierowany przez neapolitańczyka.
34-letni Daniele Belardinelli jest śmiertelną ofiarą zadymy przed meczem Inter - Napoli. Został potrącony samochodem. Był szefem grupy Blood Honour z Varese. Osiągał bardzo dobre wyniki w turniejach MMA i w szermierce. Ponadto aktywny w bójkach, co poświadcza bogata kartoteka. pic.twitter.com/2tXXAguX0e— Dominik Mucha (@DominikMucha) 27 grudnia 2018
Na razie drugie ze zdarzeń jest traktowane jako wypadek komunikacyjny, to cała sytuacja wywołała wściekłość chuliganów Interu, którzy zaczęli mśćić się na fanach Napoli. Czterech z nich odniosło rany kłute, stan jednego jest ciężki. Pojawiają się także informacje, że chuligani z Mediolanu atakowali pojazdy na neapolitańskich tablicach rejestracyjnych.
Policja zatrzymała trzech nożowników, ale nie wyklucza kolejnych aresztowań.
- W starciach wzięło udział ponad stu kibiców. Były to bardzo poważne incydenty, więc zwrócę się z wnioskami o nałożenie na kibiców Interu zakazu wyjazdowego do końca obecnego sezonu oraz zamknięcie sektora najbardziej zagorzałych fanów na San Siro aż do końca marca - zapowiedział Marcello Cardona, szef mediolańskiej policji.
Niewykluczone, że konsekwencją zajść będzie odwołanie najbliższej kolejki Serie A, która miała odbyć się w najbliższy weekend.
- Rozważamy to. Wydarzenia, które miały miejsce, były bardzo poważne. To problem dotyczący porządku publicznego i w taki sposób musimy go traktować - stwierdził Giuseppe Gravina, prezydent Włoskiego Związku Piłki Nożnej. Działacz ma na myśli także rasistowskie okrzyki pod adresem Kalidou Koulibaly'ego. - Badamy sprawę, zajmie się nią takżę prokuratura. Stało się coś bardzo złego - podkreśla Gravina.