Kibice "The Reds" krytykują swoich piłkarzy. "Nigdy nie będziesz szedł sam. Chyba że jesteś Kariusem"

Kibicom "The Reds" nie spodobało się to, jak został Loris Karius został potraktowany przez swoich kolegów po zakończeniu meczu finałowego Ligi Mistrzów.
Wczoraj bramkarz Liverpoolu zaliczył dwa ogromne błędy, które kosztowały jego zespół utratę bramek. Po ostatnim gwizdku Karius rozpłakał się i podszedł do trybuny z kibicami Liverpoolu, by przeprosić ich za swój fatalny występ. Kibice Liverpoolu zachowali się fantastycznie, bowiem odpowiedzieli oklaskami.
Później zarzucili pozostałym piłkarzom Liverpoolu, że ci zachowali się niewłaściwie. Na boisku nie było piłkarza "The Reds", który wspierałby wtedy Kariusa.
- To było oburzające, że zawodnicy Liverpoolu opuścili go na boisku. Pierwszą osobą, która go pocieszała, był piłkarz z Madrytu. Tak, jego błędy kosztowały ich stratę dwóch goli, ale on był niesamowity przez cały sezon - to jeden z wielu krytycznych komentarzy na Twitterze.
- Najsłynniejszą pieśnią Liverpoolu jest "You'll Never Walk Alone", ale Karius chodził samotnie, przepraszając fanów. Zawodników Liverpoolu nie było tam, gdzie mieliśmy ich zobaczyć. Pocieszali go piłkarze z Madrytu i pracownicy Liverpoolu - napisał kolejny kibic angielskiej drużyny.
Liverpool’s most famous chant is ‘You’ll Never Walk Alone’ but at FT it was Karius who was walking alone apologising to the fans.
The Liverpool players were no where to be seen, was consoled by Madrid players & Liverpool staff. pic.twitter.com/vi3S0QgNQX— TheCristianoFan (@TheCristianoFan) 26 maja 2018
- "Nigdy nie będziesz szedł sam". Chyba że jesteś Kariusem. Ani jeden gracz Liverpoolu nie podszedł do niego po meczu - skomentował inny fan "The Reds".
"And You'll Never Walk Alone"
Unless you're Karius. Not one Liverpool player went over to him after the match. pic.twitter.com/uA5isPeBs3— Confused Klopp (@ConfusedKlopp) 26 maja 2018