Kibice United stracili cierpliwość. Wybuczeli piłkarza, Carrick wciąż go broni [WIDEO]
Diogo Dalot nie zaliczy do udanych niedzielnego meczu Manchesteru United z Aston Villą. Kibice na Old Trafford nie kryli niechęci do piłkarza, ale Michael Carrick stanął w jego obronie.
Portugalczyk regularnie pojawia się w wyjściowej jedenastce "Czerwonych Diabłów". W niedzielę sprokurował rzut karny na początku drugiej połowy.
Poza tym wcale nie wyglądał lepiej, był często ogrywany przez rywali. W 66. minucie został zmeniony przez Patricka Dorgu.
Kibice pożegnali go buczeniem oraz gwizdami. Nie zamierzali ukrywać, co myślą o ostatnim występie Dalota.
W obronie piłkarza stanął jednak Michael Carrick. Szkoleniowiec jest zadowolony z Portugalczyka, choć ma świadomość, że ostatni mecz mu nie wyszedł.
- Diogo daje z siebie absolutnie wszystko, on grał wszędzie, na różnych pozycjach. Czasami spisywał się naprawdę dobrze - powiedział Carrick.
- Wie, że dziś mógł zachować się lepiej, ale bardzo mu zależy. Podoba mi się to, co wnosi do drużyny - podkreślił szkoleniowiec.