Klęska Porto w Lidze Mistrzów! Koszmar w ataku, Polacy nie pomogli

Klęska Porto w Lidze Mistrzów! Koszmar w ataku, Polacy nie pomogli
Screen z X
FC Porto znów zawiodło w Lidze Mistrzów. Tym razem uległo na własnym obiekcie 0:1 PSV. Reprezentanci Polski nie mieli powodów do radości.
Na Estadio do Dragao od pierwszej minuty zagrało aż trzech naszych zawodników. Parę stoperów tworzyli Jan Bednarek i Jakub Kiwior, a na skrzydle znalazło się miejsce dla Oskara Pietuszewskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ten ostatni szybko stanął przed dwiema dobrymi szansami na gola. Za każdym razem uderzał jednak niecelnie. Nie wykorzystał niepewnego wyjścia Mateja Kovara.
W 22. minucie mogło być groźnie pod bramką "Smoków", ale niebezpieczeństwo zażegnał Bednarek. W końcówce pierwszej połowy kolejne pudło zaliczył Pietuszewski, a po drugiej stronie boiska bliski szczęścia był Filip Kostić, który trafił w słupek. Do przerwy nie doczekaliśmy się goli.
Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli goście. W 57. minucie to PSV wyszło na prowadzenie. Guus Til wykorzystał dobre podanie Svena Mijnalsa. Bednarek i Kiwior biernie przyglądali się temu, co robią rywale.
Francesco Farioli od razu zareagował na to potrójną zmianą. Jednym z zawodników, którzy opuścili boisko, był Pietuszewski. Polak był aktywny, zakończył mecz z czterema strzałami na koncie, ale większość z nich nie była udana.
Roszady nieco ożywiły poczynania gospodarzy. Doskonałej okazji na gola nie wykorzystał Andre Silva. "Smoki" tego wieczoru raziły nieskutecznością, marnując kolejne szanse.
Porto przegrało 0:1 i wciąż nie ma na koncie ani jednego punktu w Lidze Mistrzów. PSV odniosło natomiast pierwsze zwycięstwo, znacznie zwiększając szanse na awans do fazy pucharowej.

Przeczytaj również