Klęska wielkiej inwestycji Leśnodorskiego. Wspierało go sześciu kadrowiczów

Triple Espresso to firma, za którą stoi Bogusław Leśnodorski. Pięć miesięcy temu miał premierę jej ambitny projekt, czyli gra Copa City. Teraz jednak spółka złożyła wniosek o upadłość.
Copa City zadebiutowało 16 czerwca. Gra miała stanowić poważną konkurencję dla Football Managera i innych symulatorów piłkarskich. Reklamowali ją między innymi Fabrizio Romano i Krzysztof Stanowski.
Copa City błyskawicznie okazało się porażką. Sprzedało się kilkanaście tysięcy egzemplarzy. Recenzje zamieszczane na platformie Steam były nieprzychylne, przynajmniej od tych osób, które oceniły więcej niż jedną grę.
Teraz Triple Espresso złożyło wniosek o upadłość. To duży cios dla Bogusława Leśnodorskiego, czyli głównego odpowiedzialnego za projekt. Wśród założycieli jest też Dominik Ebebenge, były współpracownik Leśnodorskiego z Legii Warszawa.
Na Copa City przeznaczano... 50 milionów złotych. Znaczną część z tej kwoty wyłożył sam Leśnodorski. W Pulsie Biznesu czytamy jednak, że inwestorami w Triple Espresso byli również Bartosz Bereszyński, Jakub Moder, Jan Bednarek, Tymoteusz Puchacz i Krystian Bielik. To jednak nie koniec powiązań ze światem piłki.
W akcjonariacie znaleźli się między innymi Michał Żewłakow, Marcin Żewłakow, Michał Kucharczyk czy Vadis Odjidja-Ofoe. To osoby związane wcześniej z Legią.
- Zainwestowałem w ten projekt wszystko, co wówczas miałem, i dodatkowo się zapożyczyłem. W akcje spółki i pożyczki, które osobiście zabezpieczyłem, włożyłem łącznie około 20 milionów złotych - powiedział Leśnodorski dla Pulsu Biznesu.