Kolejna porażka Jagiellonii! Spora kontrowersja w Lubinie [WIDEO]

Kolejna porażka Jagiellonii! Spora kontrowersja w Lubinie [WIDEO]
Screen z X
Jagiellonia Białystok przegrała czwarty kolejny mecz w PKO BP Ekstraklasie. Jedyna bramka w Lubinie padła z rzutu karnego, przy którym nie brakowało kontrowersji.
Podopieczni Adriana Siemieńca ostatnio mocno obniżyli loty w Ekstraklasie. Przełamali się za to w Lidze Europy, gdzie pokonali Aratat-Armenia.
Dalsza część tekstu pod wideo
W Lubinie Jagiellonia od początku miała problemy. Już w pierwszym kwadransie dwie okazje na gola miał Marcel Reguła. Nie zdołał jednak pokonać Sławomira Abramowicza.
Później bliski szczęścia był Roman Jakuba, który trafił w poprzeczkę. Kapitalną okazję na gola zmarnował też Filip Szymczak, który skiksował przed bramką rywali. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
Jagiellonia odpowiedziała dopiero w 42. minucie. Głową uderzał wówczas Anders Klynge, ale na posterunku był Zlatan Alomerović. W efekcie do przerwy było 0:0.
Drugą część spotkania to "Duma Podlasia" mogła rozpocząć od mocnego uderzenie. Ważną interwencję znów zaliczył Alomerović, zatrzymując Sowa.
Kluczowy moment meczu miał miejsce w 73. minucie. Marcel Reguła padł w polu karnym, ale nawet po obejrzeniu telewizyjnych powtórek trudno było ze stuprocentową pewnością stwierdzić, czy był faulowany.
Jarosław Przybył został jednak przywołany do monitora i ostatecznie podyktował rzut karny. "Jedenastkę" na gola zamienił Sebastian Kerk.
Później wynik mógł podwyższyć jeszcze Michał Nalepa, który trafił w słupek. W 97. minucie Alomerović zatrzymał Imaza.
Gol z rzutu karnego ostatecznie wystarczył, aby Zagłębie wygrało 1:0 i awansowało na 7. miejsce w tabeli. Jagiellonia po czwartej porażce z rzędu jest natomiast dopiero 12.

Przeczytaj również