Kolejna wtopa trenera Tottenhamu. "Byłoby to kompletną głupotą" [ZDJĘCIE]
Trener Tottenhamu ponownie znalazł się na świeczniku. Nie chodzi tylko jednak o przegraną z Bournemouth.
W środę Bournemouth pokonało u siebie Tottenham w 21. kolejce angielskiej ekstraklasy. Rywalizacja zakończyła się wynikiem 3:2.
Po ostatnim gwizdku na trenera przegranej drużyny, Thomasa Franka, spadły ciężkie gromy. Co ciekawe, Duńczyk oberwał jeszcze przed startem spotkania.
Otóż fotoreporterzy przyłapali 52-latka z kubkiem, na którym znalazł się herb Arsenalu. Szkoleniowiec przechadzał się z nim po stadionie i popijał z niego swój napój.
Tuż po zakończeniu spotkania Frank ustosunkował się do swojej wpadki. W rozmowie z Alasdairem Goldem wyznał, że nawet jej nie odnotował.
- Zdecydowanie tego nie zauważyłem. Byłoby z mojej strony kompletną głupotą, gdybym to widział i wziął ten kubek. To trochę smutne w piłce nożnej, że muszę być o to pytany. Nigdy nie zrobiłbym czegoś tak głupiego - mówił Frank.