Kolejny kibic Radomiaka zatrzymany. Grozi mu więzienie
Policja zatrzymała drugiego kibica zamieszanego w burdy po meczu Radomiaka z Koroną. Grozi mu kara więzienia.
Po meczu Radomiaka z Koroną doszło do wielkiej zadymy. Michał Siejak, dyrektor marketingu klubu z Kielc, został trafiony w głowę rzuconą z trybun butelką. Na boisko wtargnęło też dwóch kibiców gospodarzy, którzy zaatakowali graczy Korony.
Jedna osoba usłyszała już wyrok. 56-latek, który wbiegł na boisko i zaatakował Tamara Svetlina, został ukarany 4000 zł grzywny i zakazem stadionowym. Portal Weszlo.com podał, że policja zidentyfikowała też drugiego z mężczyzn, który pojawił się na murawie. Wkrótce może spodziewać się kary.
Zatrzymana została też osoba podejrzewana o rzucenie butelką w Siejaka. 48-latek usłyszał zarzut związany ze spowodowaniem u poszkodowanego obrażeń ciała. Mężczyzna miał się przyznać i wyrazić skruchę. Grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Możliwe, że zatrzymanych będzie więcej. Katarzyna Kucharska z Komendy Wojewódzkiej w Radomiu w rozmowie z Weszlo.com przyznała, że policja cały czas analizuje zapis monitoringu.
Mecz zakończył się zwycięstwem Korony 2:0. Kielczanie są na ósmym miejscu w tabeli. Radomiak jest dziesiąty.