Kołtoń przejechał się po piłkarzu Lecha. "Chodzące nieszczęście"

Kołtoń przejechał się po piłkarzu Lecha. "Chodzące nieszczęście"
Pawel Jaskolka / pressfocus
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 11:45
Lech Poznań przegrał z Bayerem Leverkusen 0:4 w Lidze Europy, do czego w dużej mierze przyczynił się Terry Yegbe. Uwagę na słabą formę stopera zwrócił Roman Kołtoń w programie na kanale Meczyki.
Dwa mecze, dwie porażki, zero goli strzelonych i aż osiem straconych - bilans Lecha Poznań w Lidze Europy nie powala na kolana. W czwartek mistrz Polski przegrał u siebie z Bayerem Leverkusen aż 4:0.
Dalsza część tekstu pod wideo
Niemiecki zespół otworzył wynik w 29. minucie, kiedy to rzut karny wykorzystał Patrik Schick. Chwilę wcześniej sprokurował go Terry Yegbe, który zagrał piłkę ręką. Obrońca "Kolejorza" nie popisał się również przy golu na 2:0, kiedy to w łatwy sposób został ograny przez przeciwnika.
W programie na kanale Meczyki o słabym występie defensora mówił Roman Kołtoń. Jak przyznał dziennikarz Prawdy Futbolu, Lech zapłacił za niego około trzy mln euro, jednak ten wciąż nie zachwyca.
- Bierzesz za kupę szmalu, jak na polskie warunki obrońcę, który spadł do drugiej ligi francuskiej. Dziś jest chodzącym nieszczęściem - przyznał.
Kołtoń zwrócił również uwagę na słabość Lecha w meczach z liczącymi się rywalami. Bayer nie był pierwszym, który gładko pokonał "Kolejorza".
- Lech w formacie Nielsa Frederiksena w Europie jest zużyty i źle gospodarujący. To jest katastrofa powtarzająca się non-stop. Widać, że ta drużyna nie umie bronić. Tak grając spadliby z Bundesligi. Jeśli Crvena rozbija cię przy Bułgarskiej, Genk, Szachtar, Aarhus, Bayer. Nie umieją grać w obronie. Bramkarz? Przeciętny co najwyżej - podkreślił ekspert.
Piłkarze mistrza Polski wrócą do gry w niedzielę. W ramach 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy zagrają przed własną publicznością z Koroną Kielce.

Oglądaj program na kanale Meczyki:

Play video
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 11:45
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również