Kompany wypalił o sędziach. "Jakaś ręka cały czas przechylała szalę"

Kompany wypalił o sędziach. "Jakaś ręka cały czas przechylała szalę"
IMAGO / pressfocus
Bayern Monachium odpadł w półfinale Ligi Mistrzów z PSG. Vincent Kompany uważa, że duży wpływ na rozstrzygnięcie tego dwumeczu miały decyzje sędziów.
PSG wygrało u siebie w pierwszym meczu 5:4. W rewanżu obroniło skromną zaliczkę. Padł remis 1:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
O obu meczach sporo mówiono o decyzjach sędziów. Bayern w rewanżu domagał się czerwonej kartki dla Nuno Mendesa i rzutu karnego po zagraniu ręką Joao Nevesa. Sędzia Joao Pinheiro oszczędził jednak graczy PSG.
- Moja praca polega na analizowaniu tego, co Bayern może zrobić lepiej, ale dlaczego nie było czerwonej kartki? Nie rozumiem tego. Dlaczego w Paryżu podyktowano rzut karny przeciwko nam, a tutaj go nie dostaliśmy? - pytał Kompany.
- Rozumiem przepisy, więc wiem, o co chodzi: że piłkę zagrał piłkarz PSG. Ale Neves miał rękę nad głową. W Paryżu, gdy był karny przeciwko nam, piłka najpierw wyraźnie trafiła w ciało, a potem w rękę. Każdy, kto grał w piłkę, wie, że w takiej sytuacji nie da się nic zrobić. W innych meczach takie rzeczy nie będą odgwizdywane. To miało wpływ na przebieg rywalizacji - dodał Belg.
- Myślę, że potrafiliśmy okazać szacunek klasie rywala. Gdy mecze są tak wyrównane, a zawodnicy wkładają w grę tyle energii, i przegrywa się z własnej winy, to trudno. Ale mieliśmy poczucie, że jakaś ręka cały czas przechylała szalę na niewłaściwą dla nas stronę. Nie umniejsza to jednak jakości PSG - podsumował Kompany.
Bayern w tym sezonie zdobył już mistrzostwo Niemiec. Może dołożyć do niego drugie trofeum. W finale Pucharu Niemiec zmierzy się z VfB Stuttgart.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:44
Źródło: CBS Sports

Dyskusja

Przeczytaj również