Kompromitacja Benfiki. Kamiński nie wstał z ławki

Kompromitacja Benfiki. Kamiński nie wstał z ławki
IMAGO / pressfocus
Benfica zaliczyła gigantyczny falstart w lidze portugalskiej. "Orły" jedynie zremisowały 2:2 z Academico Viseu. Jakub Kamiński nie podniósł się z ławki rezerwowych, po stronie gości zagrał Dominik Steczyk.
Początek meczu ułożył się po myśli gospodarzy, Benfica objęła prowadzenie w 10. minucie. Prestianni zagrał do Pavlidisa, który świetnie przyjął piłkę klatką piersiową, po czym lewą nogą trafił do siatki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Benfica szukała kolejnych bramek. W 13. minucie Prestianni uderzył nad poprzeczką. Niedługo potem Argentyńczyk trafił w słupek. Po drugiej stronie boiska Alvaro Zamora obił obramowanie.
Pod koniec pierwszej połowy Ewerton zatrzymał groźną próbę Prestianniego. Do przerwy ekipa z Estadio da Luz prowadziła 1:0. Na początku drugiej połowy Ruben Pereira doprowadził do remisu.
Benfica odzyskała prowadzenie w 58. minucie. Prestianni do asysty dołożył jeszcze gola. Piłkarze Academico Viseu nie zamierzali się poddać. W 67. minucie Andre Clovis trafił na 2:2.
Następnie Everton ładnie odbił piłkę po strzale Prestianniego. W 80. minucie Dominik Steczyk pojawił się na murawie w miejsce Clovisa. Marco Silva wykorzystał komplet zmian, wpuszczając Jhona Durana i Amara Dedicia. Jakub Kamiński całe spotkanie przesiedział na ławce.
W 83. minucie Pavlidis domagał się odgwizdania rzutu karnego. Sędzia słusznie uznał, że Ceitil nie sfaulował Greka. W 90. minucie Lukebakio kropnął nad bramką. W doliczonym czasie Ewerton nogą obronił strzał Lukebakio z rzutu wolnego.
Mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2. Podopieczni Marco Silvy wrócą do gry w czwartek, mierząc się z Hearts w rewanżu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. W pierwszym spotkaniu Lizbończycy wygrali 6:1.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 23:27
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również