Smutny koniec Musiałowskiego. Rozegrał tylko 15 meczów

Mateusz Musiałowski, który był swego czasu uznawany za przyszłość polskiego futbolu, nie będzie dłużej graczem Omonii Nikozja. 23-letni pomocnik rozwiązał bowiem kontrakt z cypryjskim zespołem.
W przeszłości Mateusz Musiałowski szkolił się w akademii Liverpoolu. Polak zanotował nawet oficjalny debiut w pierwszym zespole "The Reds". Na początku 2024 roku otrzymał 16 minut w meczu ze Spartą Praga w Lidze Europy. W rewanżu zasiadł natomiast na ławce rezerwowych.
Po opuszczeniu Anglii chętnych na utalentowanego zawodnika nie brakowało. Wśród opcji były przenosiny do PKO BP Ekstraklasy, lecz 23-latek nie zdecydował się na taki ruch i wylądował na Cyprze. Jego nowym klubem została Omonia Nikozja, jednak nie zdołał się tam przebić.
Na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów Musiałowski zanotował w znanym klubie 15 występów. Swój dorobek poprawił o dwa strzelone gole.
Już wiadomo, że Polak nie zdoła poprawić dotychczasowych statystyk. Jego kontrakt z Omonią został rozwiązany za porozumieniem stron. Wraz z końcem października stanie się wolnym zawodnikiem.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie wyląduje Musiałowski po odejściu z ekipy wielokrotnego mistrza Cypru. W trakcie letniego okna mógł trafić na wypożyczenie do Olympiakosu Nikozja, ale zablokował ten ruch. W związku z tym obecny klub postanowił zakończyć z nim współpracę.