Kontuzja lidera Lecha. Bardzo złe wieści, kilka tygodni przerwy
Allahyar Sayyadmanesh stał się kluczowym graczem Lecha Poznań. Wygląda na to, że w najbliższym czasie nie pomoże "Kolejorzowi".
Na początku letniego okienka szeregi Lecha Poznań wzmocnił Allahyar Sayyadmanesh. Irański piłkarz przeniósł się do Polski z Westerlo.
Irańczyk wszedł do nowego zespołu z drzwiami, co potwierdzają też jego statystyki. Do tej pory rozegrał 15 spotkań, zdobył w nich siedem bramek i zaliczył dwie asysty, stając się ważnym piłkarzem "Kolejorza".
Szansa na kolejny występ Sayyadmanesha miała nadarzyć się już w sobotę, 10 października. Lech zagra wtedy ze Śląskiem Wrocław. Już wiadomo, że skrzydłowy nie wystąpi w tym spotkaniu. Podczas sobotniej konferencji prasowej bardzo złe informacje przekazał Niels Frederiksen.
- Wypada z powodu urazu mięśnia dwugłowego uda. Nie wiemy, na jak długo. Spodziewamy się, że wróci za około cztery tygodnie - przekazał.
Sayyadmanesh nie jest jedynym piłkarzem, który boryka się z problemami zdrowotnymi. Coraz bliżej powrotu do gry jest Antoni Kozubal. Kontuzję leczy również drugi z Irańczyków, czyli Ali Gholizadeh.
Lech zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Na szczycie plasuje się Górnik Zabrze. Druga jest z kolei Legia Warszawa.