Kontuzja polskiego piłkarza. Trener potwierdza. "Źle to wygląda"
Bright Ede nie dokończył meczu z Levante (1:1) w La Liga. Tuż przed końcem spotkania doznał kontuzji, co potwierdził już jego trener.
Ostatnie dni są niezwykle udane dla Brighta Ede. Młody stoper najpierw przyczynił się do awansu Polski na EURO U-21, a następnie wskoczył do podstawowego składu Deportivo La Coruna. Przed tygodniem zagrał z Realem Sociedad. W piątek dostał też szansę w starciu z Levante.
Utalentowany obrońca nie zdołał jednak dokończyć starcia rozgrywanego przed własną publicznością. W 85. minucie starł się z rywalem, po czym upadł na murawę i złapał się za mięsień dwugłowy uda. Chwilę później musiał opuścić boisko. Jego miejsce zajął Miguel Loudeiro.
Po zakończeniu meczu złe wieści na temat Ede potwierdził trener Deportivo La Coruna, Antonio Hidalgo. Z jego słów wynika, że Polak faktycznie nabawił się urazu mięśnia uda. Wkrótce przejdzie badania.
- Ede doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda i źle to wygląda - podał trener. Obecnie nie wiadomo, jak długa przerwa go czeka.
Młodzieżowy reprezentant Polski trafił do beniaminka La Liga z Motoru Lublin. Hiszpański klub przeznaczył na ten transfer około sześć mln euro.
Kolejny mecz Deportivo La Coruna zostanie rozegrany w sobotę, 24 października. Zadanie nie będzie proste, wszak zmierzy się z Atletico.