Korona padła po pierwszym ciosie. Zagłębie rozsiadło się w czołówce

Korona padła po pierwszym ciosie. Zagłębie rozsiadło się w czołówce
Gleb Soboliev / pressfocus
Zagłębie Lubin umocniło się w szerokiej czołówce Ekstraklasy. "Miedziowi" wygrali u siebie z Koroną Kielce 1:0.
Zagłębie wyszło na prowadzenie już w 4. minucie. W pole karne wpadł Marcel Reguła i oddał strzał, który na pewno nie trafiłby do bramki. Na nieszczęście gości piłka odbiła się od Ariela Mosóra i trafiła do siatki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Korona ruszyła do ataku, ale nie potrafiła przedrzeć się przez zasieki, które postawili "Miedziowi". Gospodarze swoich szans szukali w kontrach i stałych fragmentów. Po jednym z nich byli blisko podwyższenia wyniku. Piłka po zamieszaniu trafiła w słupek bramki Korony.
Robert Kolendowicz mieszał w składzie - na boisko w trakcie meczu weszli Mariusz Stępiński, Morgan Fassbender i Martin Remacle - ale nie doprowadziło to do rewolucji w grze Korony. Fantazję pokazywali gospodarze. W 65. minucie strzałem z połowy boiska Xaviera Dziekońskiego próbował przelobować Reguła.
Goście bili w mur, ale nie zrobili w nim dziury. Ich anemiczne i przypadkowe ataki nie doprowadziły nawet do wielu okazji bramkowych. Groźnie było dopiero w doliczonym czasie, gdy Remacle odpalił petardę z dystansu. Zlatan Alomerović był na posterunku.
Zagłębie dzięki zwycięstwu awansowało na piąte miejsce w tabeli. Do prowadzącego Lecha traci dziewięć punktów. Korona jest dziesiąta.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 20:03
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również