Koszmar niedoszłej gwiazdy Barcelony. To znowu się wydarzyło
To znowu się wydarzyło. Ansu Fati wyleczył jedną kontuzję, po czym doznał kolejnej. W najbliższym czasie 24-latek nie pomoże drużynie Filipe Luisa.
Wychowanek La Masii już w wieku 16 lat przebił się do pierwszej drużyny Barcelony. Łącznie w seniorach "Blaugrany" rozegrał 123 mecze, notując 29 bramek i 10 asyst.
Kariera Hiszpana na Camp Nou została brutalnie wyhamowana przez liczne kontuzje. Z powodu urazów tylko w sezonach 2020/21 i 2021/22 pauzował łącznie przez prawie 500 dni.
Napastnik nie figurował w planach Hansiego Flicka, więc najpierw został wypożyczony do AS Monaco, a następnie sprzedany tam za 11 mln euro. Na początku tego sezonu nie mógł grać przez kontuzję łydki.
10 października 24-latek wrócił do gry. Następnie błysnął trafieniami w Lidze Konferencji przeciwko CSKA Sofia i Freiburgowi. Wydawało się, że wreszcie może ustabilizować formę.
Niestety Fati znowu jest kontuzjowany. Christopher Roux z Nice Matin poinformował, że napastnik Monaco uszkodził mięsień dwugłowy w lewym udzie i będzie pauzował co najmniej sześć tygodni.
Podopieczni Filipe Luisa zajmują obecnie szóste miejsce w Ligue 1. Ich najbliższym rywalem będzie Nordsjaelland w Lidze Konferencji.