Koszmarna kontuzja w Ekstraklasie, w tym roku już nie zagra. "Dusił się krwią" [WIDEO]
Ondrej Lingr nie dokończył niedzielnego spotkania Lecha Poznań z Koroną Kielce. Jacek Zieliński ujawnił, że piłkarz dusił się własną krwią. Pierwsze prognozy nie brzmią optymistycznie
W 27. minucie spotkania doszło do bardzo groźnie wyglądającego zderzenia Radosława Murawskiego oraz Ondreja Lingra. Zdecydowanie bardziej ucierpiał piłkarz Korony.
Potrzebował błyskawicznej pomocy medycznej, a z boiska zabrała go karetka. Na pomoc rywalowi ruszył Pablo Rodriguez, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Na pomeczowej konferencji prasowej głos w sprawie Lingra zabrał Jacek Zieliński. Przyznał, że pierwsze prognozy brzmią bardzo pesymistycznie.
- Ponoć wygląda to źle. Tam jest złamana szczęka, dzisiaj jakiś krwotok nastąpił, on się dusił krwią - takie mam pierwsze opinie - powiedział Zieliński na konferencji prasowej, cytowany przez WP Sportowe Fakty.
- Jest w szpitalu teraz i w ciągu najbliższych minut ma zapaść decyzja, czy będzie operacja od razu, czy w jakiś sposób ta sprawa zostanie zahamowana i wróci do Kielc. Ale nie wiemy, czekamy na informacje. Wygląda to bardzo poważnie. Myślę, że ta runda już jest dla niego skończona - dodał.
Lingr do tej pory rozegrał siedem oficjalnych spotkań w Koronie. W tym czasie raz wpisał się na listę strzelców. Do klubu trafił pod koniec sierpnia za okrągły milion euro.