Kowalczyk miażdży reprezentanta Polski. "Całkowicie nie dojeżdża"

Bartosz Bereszyński minionego lata trafił do Motoru Lublin. Suchej nitki na reprezentancie Polski po meczu z Rakowem Częstochowa nie zostawił Wojciech Kowalczyk.
"Bereś" przez wiele lat grał we Włoszech. Był też istotnym ogniwem reprezentacji Polski, w której łącznie rozegrał 59 spotkań.
Minionego lata piłkarz zdecydował się na powrót do Polski. Jego transfer do Motoru Lublin był jednak zaskoczeniem.
We wtorek Bereszyński wystąpił w pucharowym meczu z Rakowem Częstochowa. W końcówce wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Suchej nitki na piłkarzu nie zostawił Wojciech Kowalczyk.
- Bereszyński całkowicie nie dojeżdża. Jeżeli na tle takiego Rakowa wyglądasz tak, jak "Bereś" dzisiaj, to już jest z tobą najgorzej, jak może być. W Ekstraklasie nikt nie wyglądał tak źle na tle Rakowa - ocenił.
Były reprezentant Polski na antenie Weszło TV nie szczędził też krytyki "Medalikom". Uważa, że Częstochowianie nie zdołają utrzymać się w elicie
- Ja zaliczam Raków do jednego z spadkowiczów w tym sezonie Ekstraklasy - skwitował Kowalczyk. Obecnie "Medaliki" zamykają ligową tabelę, ale do bezpiecznej strefy traci tylko trzy punkty.