Królewski zareagował na zmiany w Rakowie. Wyjaśnił, kiedy Wisła może zwolnić trenera

Królewski zareagował na zmiany w Rakowie. Wyjaśnił, kiedy Wisła może zwolnić trenera
Krzysztof Porebski / pressfocus
Zmiana trenera w Rakowie Częstochowa odbiła się głośnym echem. Swój komentarz na jej temat opublikował też Jarosław Królewski.
Raków po zaledwie pięciu meczach zwolnił Tomasza Kaczmarka, którego wcześniej wykupił z Radomiaka. 42-latek stracił pracę krótko po zwycięstwie z Wieczystą Kraków. Zastąpił go Dawid Szwarga.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dla wielu obserwatorów taka decyzja była niezrozumiała. Królewski podkreśla, że szefowie klubów czasami wręcz nie mogą wyjaśnić motywów swojego działania.
- Myślę, że nie ma sensu specjalnie i jakoś wybitnie doktoryzować się nad decyzjami Michała Świerczewskiego, ponieważ jego track record w piłce nożnej jest na absolutnie najwyższym poziomie - zaznaczył Królewski.
- Piłka nożna to niezwykle dynamiczne środowisko. To złożone struktury, relacje, procesy i setki drobnych okoliczności, których czasami, nawet z formalnego punktu widzenia, nie sposób publicznie wyjaśnić bez naruszania szeroko rozumianego interesu organizacji czy poszczególnych osób. Czasami trudne decyzje są po prostu niezbędne. Cała reszta to wielkie, nieustannie zmieniające się laboratorium, w którym sytuacja potrafi wyglądać zupełnie inaczej z dnia na dzień - dodał prezes Wisły.
Królewski podkreśla, że w dużych klubach sportowych niczyja posada nie jest zagwarantowana na stałe, a zmiana może nastąpić w każdej chwili. Jego zdaniem należy to otwarcie komunikować.
- U nas, przykładowo, trener może zostać zwolniony po dziesięciu zwycięstwach z rzędu, ale równie dobrze może zachować stanowisko po dwudziestu porażkach. Nie ma w tym sprzeczności. Wyniki sportowe są niezwykle ważne, ale nie stanowią jedynego kryterium oceny. Liczy się również kontekst, kierunek rozwoju, jakość pracy, realizacja strategii i wiele innych czynników, których z zewnątrz często po prostu nie widać. Taki świat trzeba zrozumieć i zaakceptować - stwierdził Królewski..
- Generalnie uważam, że kluby sportowe muszą konsekwentnie zmierzać w kierunku organizacji opartych na procesach, danych, technologii i automatyzacji decyzji. Powinny budować trwałe kompetencje instytucjonalne, a nie uzależniać swoją przyszłość od pojedynczych osób, niezależnie od tego, jak wybitne są to jednostki. Chodzi o to, aby DNA organizacji, jej wartości, wiedza i sposób funkcjonowania mogły przetrwać całe pokolenia. Aby klub pozostawał silny niezależnie od tego, kto akurat pełni funkcję prezesa, dyrektora sportowego czy trenera. W takim modelu decyzje personalne stają się mniej kontrowersyjne, ponieważ nie oznaczają za każdym razem zmiany całej filozofii funkcjonowania organizacji - podsumował prezes Wisły.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 13:48
Źródło: Jarosław Królewski

Dyskusja

Przeczytaj również