Kulesza o rozmowach ws. Zakrzewskiego. Możliwe błyskawiczne powołanie
Julian Zakrzewski Hall robi w tym sezonie furorę w amerykańskiej MLS. Napastnik może grać dla reprezentacji Polski. Cezary Kulesza nie wyklucza, że snajper dostanie powołanie na najbliższe zgrupowanie. Działacz mówił o tym w rozmowie z Interią.
Prezes PZPN-u był ostatnio w USA i złożył wizytę matce piłkarza. Sam zawodnik nie mógł uczestniczyć w rozmowie ze względu na obowiązki klubowe.
- Julian miał jakieś obowiązki w klubie i nie mógł przyjechać, więc spotkałem się z mamą. Dostała od nas konkretny sygnał, że chcemy Juliana u siebie. Przekazaliśmy wszystko, co istotne, by wzbudzić później w domu gorącą dyskusję. Później w spotkanie zaangażował się jeszcze jego menedżer. Sprawa wygląda tak, że Julian może na dziś grać dla USA i dla Polski, ale uważam, że plusem w naszym przypadku jest to, że największa piłka jest w Europie. On tu kiedyś przyjedzie grać, będzie mu bliżej do Polski. Ale jaka będzie decyzja po rozmowie z mamą i menedżerem? Dziś nie odpowiem - powiedział Kulesza.
- Powtarzałem w rozmowie z mamą, że nawet, jeśli przyjedzie na nasze zgrupowanie, nie będzie to zobowiązujące. Chcemy, by przyjechał, zobaczył, jak ta drużyna funkcjonuje, dotknął tego. To mu nie zamknie drogi do reprezentacji USA, bo - jeśli mnie pamięć nie myli - musiałby zagrać w trzech oficjalnych meczach, by w przyszłości nie mógł już zmienić decyzji. Jeśli przyjedzie teraz na mecze z Ukrainą i Nigerią, a później w obu zagra, to nic to w jego sytuacji nie zmieni - podkreślił.
Teraz PZPN czeka na decyzję piłkarza. Jeśli Zakrzewski Hall zdecyduje się na przyjazd na zgrupowanie reprezentacji Polski, prawdopodobnie dostanie powołanie na najbliższe mecze.
- Nie wiem, jaka będzie jego decyzja. Przecież nie będziemy go powoływać, jeśli odmówi. My go namawiamy, argumentujemy. Będzie miał okazję pokazać się w Europie, bo teraz gra w Red Bullu, w MLS-ie. W lidze, którą ciężko jednoznacznie zweryfikować. Czekamy na to, co postanowi - ujawnił.
- Atrakcyjność reprezentacji Polski polega też na tym, że poza mistrzostwami świata, grając dla USA nie rywalizuje się z mocnymi przeciwnikami. Są Kanada, Meksyk, a potem - nie ubliżając nikomu - Panama, Kostaryka… a u nas gra się przeciwko największym gwiazdom. Czekamy. Jeśli da pozytywny sygnał, to trener podejmie decyzję - zakończył.