Kulisy wyrzucenia Amorima. O to poszło w Manchesterze United
Ruben Amorim został wyrzucony z Manchesteru United. O kulisach tej zmiany na kanale Meczyki opowiedział Fabrizio Romano.
Decyzja o zwolnieniu Amorima spadła jak grom z jasnego nieba. Portugalczyk przepracował na Old Trafford tylko kilkanaście miesięcy. Jesienią 2024 roku "Czerwone Diabły" wykupiły go ze Sportingu za 11 mln euro.
Portugalczyk miał przywrócić Manchester United na szczyt tabeli, ale szło mu jak po grudzie. W dodatku coraz częściej mówiło się o tym, że atmosfera w klubie jest gęsta. W końcu doszło do przesilenia.
- Relacje między Amorimem a kierownictwem United stały się naprawdę trudne. Chodzi nie tylko o wyniki, które nie były na odpowiednim poziomie, ale także strategię transferową - tłumaczył Romano.
- Nieco ponad rok temu, kiedy Amorim, podpisał kontrakt z Manchesterem United, chciał być, co zresztą podkreślał publicznie, menedżerem, a nie trenerem. Chciał być ważną częścią strategii, decydować o transferach, grać systemem, który mu pasował, czyli z trzema obrońcami. Ostatecznie doszedł do wniosku, że w ostatnim oknie transferowym, United nie realizowało jego koncepcji. Klub podejmował swoje decyzje, a nie Amorima. Był to jeden z głównych powodów, dla których jego relacje z kierownictwem się skomplikowały - dodał.
Na razie trenerem Manchesteru United został Darren Fletcher. Romano spodziewa się, że nie jest to tylko chwilowa opcja.
- Myślę, że istnieje szansa, że klub poczeka nieco dłużej, zanim zdecyduje, kto zostanie nowym trenerem - stwierdził Romano.
Manchester United obecnie zajmuje szóste miejsce w Premier League. W środę zagra na wyjeździe z Burnley.
Oglądaj wywiad z Fabrizio Romano na kanale Meczyki:
