Kuriozalny gol nie wystarczył Liverpoolowi. Bolesna porażka "The Reds" [WIDEO]

Kuriozalny gol nie wystarczył Liverpoolowi. Bolesna porażka "The Reds" [WIDEO]
Screen z X
Na początek sobotnich zmagań w 31. kolejce Premier League Brighton wygrało 2:1 z Liverpoolem. Bohaterem został Danny Welbeck, który skompletował dublet. Gościom nie pomógł nawet kuriozalny gol Milosa Kerkeza.
Start meczu został opóźniony o kwadrans ze względu na wypadek na drodze A27. Arne Slot nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Salaha, a już w ósmej minucie boisko z powodu urazu zejść musiał Hugo Ekitike. Francuz ucierpiał w starciu z Jamesem Milnerem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Nie był to koniec złych wieści dla "The Reds". W 14. minucie błąd popełnił Ibrahima Konate. Diogo Gomez zgrał piłkę do Danny'ego Welbecka, który dał prowadzenie Brighton.
Liverpool próbował od razu odpowiedzieć Verbruggen obronił strzał głową Mac Allistera, Szoboszlai uderzał nad bramką z rzutu wolnego. W 30. minucie fatalnie zachował się Lewis Dunk. Za lekko zagrywał w kierunku własnego bramkarza, a z prezentu skorzystał Milos Kerkez.
Wynik 1:1 utrzymał się do przerwy. Od początku drugiej połowy to Brighton zdominowało rywali. Mamardaszwili obronił strzał Kadioglu, ale gdy Hinshelwood obsłużył Welbecka, bramkarz nie miał nic do powiedzenia.
Tym razem Liverpool nie był w stanie odpowiedzieć. To Brighton mogło podwyższyć wynik, lecz Mamardaszwili zatrzymał Gomeza. W 77. minucie fatalnie spudłował Hinshelwood, a trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry piłkę z linii bramkowej po strzale nożycami Ayariego wybił Curtis Jones.
"Mewy" nie dały sobie odebrać prowadzenia aż do końca spotkania. Brighton wygrało 2:1 i awansowało na ósme miejsce w tabeli. Liverpool jest piąty, ale może spaść za plecy Chelsea, jeśli "The Blues" w sobotę co najmniej zremisują z Evertonem.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 15:44
Źródło: własne

Przeczytaj również