Laporta z jasnym przekazem ws. przyszłości Flicka. Zdradził swoje marzenie
Joan Laporta wygrał wybory na prezydenta Barcelony i ruszył do akcji. 63-latek zapowiedział, że klub wkrótce przedłuży kontrakt z Hansim Flickiem.
Niemiec został trenerem Barcelony latem 2024 roku. W pierwszym sezonie poprowadził drużynę do kompletu triumfów na krajowym podwórku. Jego drużyna sięgnęła po mistrzostwo, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii.
Ostatnie z tych trofeów Barcelona już obroniła. Pucharu Króla nie zdobędzie - odpadła w półfinale tych rozgrywek z Atletico. Jest za to na dobrej drodze, by ponownie wygrać ligę.
Dla Laporty obecny stan drużyny jest wystarczającym argumentem do przedłużenia kontraktu z jej trenerem. Obecna umowa Flicka obowiazuje do końca czerwca 2027 roku.
- Mamy zamiar przedłużyć kontrakt. Obecny wygasa w 2027 roku. Chcemy, żeby pracował mając przed sobą jeszcze przynajmniej dodatkowy sezon przed sobą. Flick też jest za. Ogłosimy podpisanie nowej umowy tak szybko, jak to możliwe. Uważamy, że to najlepsze rozwiązanie - przekazał Laporta w RAC1.
- Chciałbym spędzić całą swoją kadencję z Flickiem jako trenerem. Byłby to dowód tego, że jesteśmy stabilnym i odnoszącym sukcesy klubem. Hansi jest młodym, pełnym energii człowiekiem, który jest zadowolony z pobytu w klubie i mieście - dodał prezydent Barcelony.
Laporta nie szczędzi Flickowi komplementów. Przy okazji przemycił złośliwość wobec Xaviego Hernandeza, poprzednika Niemca, który w wyborach prezydenckich popadł Victora Fonta.
- Hansi bardzo szanuje autentyczny styl Barcelony i wnosi do niego nowe rozwiązania. Sprawił, że zespół funkcjonuje z tymi samymi zawodnikami, którzy wcześniej nie wygrywali. Dał drużynie impuls dzięki temu, że jasno potrafi przekazać swoje myśli. Ma dużą osobowość w tym, co mówi, w stylu Franka Rijkaarda i Pepa Guardioli. Zdarza się, że bywa niezadowolony ze względu na swoje wysokie wymagania - podsumo