5:0, Lech o krok od Ligi Europy! Pogrom w cieniu kontuzji Ishaka
Lech Poznań pokonał na wyjeździe KI Klaksvik 5:0 i awansował do IV rundy el. Ligi Europy! Pewny triumf na wyjeździe został jednak okupiony kontuzją kapitana. Meczu nie skończył Mikael Ishak.
Spotkanie pomiędzy Klaksvikiem i Lechem Poznań w III rundzie el. Ligi Europy miało dojść do skutku już w czwartek, ale z powodu problemów "Kolejorza" z dotarciem na Wyspy Owcze zostało przeniesione na piątek. Faworytem do awansu niezmiennie pozostawał mistrz Polski.
Pierwsze starcie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem Lecha 1:0. Gola na wagę triumfu zdobył Yannick Agnero. Tym razem nie mógł jednak wspomóc swojej drużyny, bo nie pojawił się na Wyspach Owczych z powodu problemów wizowych. Poza kadrą znalazł się też Terry Yegbe.
Mało brakowało, aby zaraz po pierwszym gwizdku prowadzenie Klaksvikowi dał Hallur Hansson. Pomocnik uciekł spod krycia i doszedł do strzału głową, lecz piłka trafiła tylko w słupek, po czym odbiła się od Joela Pereiry. Portugalczyk bez zastanowienia wybił ją na uwolnienie.
Wraz z upływem kolejnych minut coraz większą przewagę zyskiwał Lech. Najpierw zablokowany został strzał Pedro Rodrigueza. W 20. minucie bramkarz gospodarzy nie miał już nic do powiedzenia.
Po składnej akcji do uderzenia doszedł Mikael Ishak. Na jego drodze początkowo stanął Mark Jensen. Duńczyk obronił strzał Szweda, lecz przy dobitce nie miał już szans na reakcję. Do piłki jako pierwszy dopadł Allahyar Sayyadmanesh, który umieścił ją w pustej bramce.
Kilka chwil później dogodną sytuację zepsuł Pereira. Portugalczyk niepotrzebnie szukał podania do Luisa Palmy, czym zmarnował groźną okazję. Gdyby złych wieści było mało, tuż przez końcem pierwszej połowy kontuzji doznał Ishak. Szwed był zmuszony opuścić boisko.
W drugą połowę znakomicie wszedł Lech. Na listę strzelców wpisał się Rodriguez, który wykorzystał wrzutkę od Sayyadmanesha.
Bramka na 2:0 sprawiła, że "Kolejorz" stracił koncentrację, co przerodziło się w fatalny błąd Mateusza Lisa. W bramkę na szczęście nie trafił Pall Klettskard. Chwilę później pomylił się także Palma. O trafienie otarł się również Sayyadmanesh, jednak uderzył tylko w poprzeczkę.
Na kwadrans przed końcem starcia rezultat podwyższył Antoni Kozubal. Pomocnik wykorzystał zamieszanie w polu karnym i trafił na 3:0.
Klaksvik otarł się o bramkę honorową. Po błędzie Lisa gospodarze trafili do siatki, jednak gol ten nie został uznany z powodu ofsajdu. Zmarnowana sytuacja zemściła się na nich w 89. minucie, kiedy na 4:0 trafił Hakans. W doliczonym czasie gry formalności dopełnił Walemark.
Lech dowiózł korzystny wynik, wygrał 5:0 (6:0 w dwumeczu) i awansował do IV rundy el. Ligi Europy. Tam zagra z Thun.
Oglądaj program po meczach Lecha i Legii na kanale Meczyki
