Lechia reaguje po blamażu. W klubie nie mają wątpliwości
Lechia Gdańsk zabrała się za pracę i już myśli o transferach w zimowym okienku. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, Władysław Łupaszko dostanie wyczekiwane posiłki.
Latem 2026 roku Lechia przeszła swoistą rewolucję. W jej efekcie kadra została osłabiona nie tylko pod względem potencjału sportowego, ale również liczebnie. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać.
Spadkowicz musiał odpuścić Puchar Polski. Po blamażu z Jagiellonią (0:6) trener Władysław Łupaszko wprost przyznał, że nie ma kadry, aby rywalizować co trzy dni. Poprawa sytuacji ma nastąpić zimą.
- Pracę są w toku i chcę powtórzyć, że klub ma dobrego skauta. Na zimę już dział skautingu przygotowuje plany. Będą wzmocnienia i chcemy jakościowych wzmocnień. Rewolucję mieliśmy latem, więc teraz jej nie będzie. Tam wymieniliśmy większość drużyny, tu będziemy szukać kilku nowych zawodników - stwierdził, cytowany przez Kanał Sportowy.
- Chcę, aby rywalizacja była w całym sezonie i to jest bardzo ważne. Nie lubię wielkich zmian, a po dwie-trzy zmiany. To daje energię całemu zespołowi. Każdy piłkarz musi być gotowy na każdy kolejny mecz. Musi pojawić się duża konkurencja wśród młodych, aby trafić do kadry meczowej - dodał.
Aktualnie Lechia zajmuje szóste miejsce w tabeli I ligi. Strata do drugiej Polonii Warszawa wynosi dwa punkty.
Łupaszko prowadzi Gdańszczan od lipca. Ukrainiec punktuje ze średnią 1,57 na spotkanie.