Lechia zmiażdżona na inaugurację. Trener nie pozostawił złudzeń. "Tuż przed meczem..."

Lechia zmiażdżona na inaugurację. Trener nie pozostawił złudzeń. "Tuż przed meczem..."
Piotr Matusewicz / pressfocus
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Lechia Gdańsk została rozbita na start zmagań w I lidze. Szkoleniowiec Władysław Łupaszko stwierdził jednak, że spodziewał się wyniku jeszcze gorszego niż 0:3.
Lechia ma poważne problemy napędzane podejściem Paolo Urfera. W spotkaniu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki nie zagrało aż trzynastu zawodników. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Dalsza część tekstu pod wideo
Część z tych piłkarzy zamierza odejść, otrzymała oferty z innych klubów. W takiej sytuacji jest między innymi Bohdan Wjunnyk, którego chce Legia Warszawa. Nic więc dziwnego, że grająca rezerwami Lechia została rozbita na start sezonu I ligi.
W sobotę Gdańszczanie ulegli Pogoni 0:3 (0:1), a szczegóły znajdziecie TUTAJ. Na pomeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Władysław Łupaszko zaskoczył swoją szczerością.
- Myśleliśmy, że będzie zdecydowanie gorzej. (...) Bujar Pllana nie zagrał, ale jest zdrowy. To pytanie do niego i jego agenta - powiedział, cytowany przez Tomasza Galińskiego.
- Szykowaliśmy kompletnie inną drużynę. Tuż przed meczem dowiedzieliśmy się, że nie będziemy mogli skorzystać z tych zawodników. Mieliśmy dwóch środkowych obrońców dostępnych. Jeden z nich trenował z nami przez jeden dzień. Mieliśmy tylko czterech zawodników na zmiany - dodał, zgodnie za portalem lechia.gda.pl.
Co ciekawe, a dla Lechii frapujące, Galiński został zaczepiony przez Urfera. Właściciel Lechii miał skrytykować dziennikarza za nieprzychylne artykuły, a winę na sytuację w klubie zrzucił na zawodników.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 20:06
Źródło: Tomasz Galiński

Dyskusja

Przeczytaj również