Legenda brutalnie o Cracovii. Padły słowa o braku bata
Cracovia znajduje się w kryzysie. Skomplikowaną sytuację klubu w rozmowie z Polsatem Sport ocenił Wojciech Stawowy, który prowadził "Pasy" w latach 2002-2006 i 2012-2014.
W ostatnim czasie w gabinetach i szatni Cracovii doszło do wielu zmian. Większościowym akcjonariuszem klubu jest Robert Platek. Zimą z drużyny odeszli m.in. Filip Stojilković czy Mikkel Maigaard, którzy byli ważnymi elementami w rundzie jesiennej.
Dyspozycja sportowa "Pasów" pozostawia wiele do życzenia. W dziesięciu poprzednich kolejkach zespół zaliczył jedno zwycięstwo, cztery remisy i aż pięć porażek. Ostatnio przegrał 1:4 z Rakowem.
Starcie w Częstochowie stanowiło pożegnanie Luki Elsnera z krakowską ekipą. Nowym trenerem został Bartosz Grzelak. Jego główną misją będzie wywalczenia utrzymania.
- Fakt, że Cracovia znalazła się tuż nad strefą spadkową, nie wziął się z przypadku. W klubie nie ma charyzmatycznego przywódcy, który pilnuje wszystkiego, nakreśla drogowskazy. Nie każdy jest na tyle wydajny, jeśli nie ma nad sobą bata - stwierdził Stawowy dla Polsatu Sport.
- Przede wszystkim jest takie powiedzenie, że zazwyczaj rzeczy się poznaje nie wtedy, kiedy je się zaczyna, tylko wtedy, gdy się kończy. I oczywiście początek sezonu był bardzo obiecujący, każdy miał wielkie nadzieje, że Cracovia w tym sezonie włączy się do walki o czołowe lokaty. Zresztą już od dłuższego czasu każdy ma takie oczekiwania, kto tylko jest związany mocno z Cracovią. Natomiast rzeczywistość okazała się inna, coś zaczęło się psuć. I to na gruncie związanym z zarządzaniem klubu, jak i na gruncie sportowym. Efekt jest taki, że w mojej ocenie Cracovia znajduje się w trudnej sytuacji - podkreślił były trener "Pasów".
- Wszystkie zmiany, jakie zaszły ostatnio w jednym sensie mają pomóc drużynie, bo wiadomo, że zmiana trenera ma wnieść coś nowego, lepszego, ale nie zawsze tak bywa. To się dopiero okaże. To, że klub nie jest zarządzany w ten sposób, w jaki był wcześniej, też na pewno nie pomaga. Do tego dochodzi trudny terminarz i mecze z zespołami, które walczą o utrzymanie, bo w tym sezonie Ekstraklasa jest trudna do przewidzenia z tego względu, że jest bardzo ciasno w tabeli - dodał.
Cracovia wróci do gry w sobotę o 20:15. Wtedy podejmie Pogoń Szczecin w 30. kolejce Ekstraklasy. W tym momencie obie drużyny mają na koncie po 37 punktów, o trzy więcej od Arki Gdynia, która jest w strefie spadkowej.