Legenda futbolu przesadziła na wizji. Te słowa nie powinny paść

W trakcie spotkania Arsenalu z Liverpoolem doszło do skandalicznej sytuacji z udziałem Gabriela Martinellego, który szarpał kontuzjowanego rywala. W ostry sposób podsumował to Gary Neville.
Rozgrywane kilka dni temu starcie Arsenalu z Liverpoolem zakończyło się remisem 0:0. W ostatnich minutach meczu kontuzji doznał z kolei Conor Bradley. Boczny obrońca "The Reds" poważnie uszkodził kolano.
Więcej niż o urazie 22-latka mówi się na temat szokującej reakcji Gabriela Martinellego. Skrzydłowy lidera Premier League doskoczył do cierpiącego na murawie przeciwnika, po czym zaczął go szarpać.
Suchej nitki na reprezentancie Brazylii nie pozostawił Gary Neville. Były piłkarz Manchesteru United ostro skomentował zachowanie gracza Arsenalu. W jednej z wypowiedzi przekroczył jednak granicę.
- To jest po prostu fatalne. Trzeba przeprosić za takie zachowanie. Bradley później jest znoszony na noszach. Szczerze mówiąc, jestem wściekły na Gabriela Martinellego - mówił legendarny zawodnik.
- Nie wiem, dlaczego gracze Liverpoolu nie podeszli i nie skopali mu dupy, nawet kosztem czerwonej kartki - podsumował Neville. Słowa eksperta oburzyły kibiców. Na reakcję nie czekano zresztą długo.
Brytyjskie media informują, że po meczu zaczęły spływać skargi na Anglika. Z raportu Ofcomu, czyli tamtejszej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wynika, że pojawiło się około 600 zażaleń na legendę.