Legenda ostro o Zielińskim. Polakowi solidnie się dostało. "Ile razy?!"

Legenda ostro o Zielińskim. Polakowi solidnie się dostało. "Ile razy?!"
IPA / pressfocus
Nie milkną echa meczu Interu z Bodo/Glimt (1:2). Gigant z Mediolanu nie odrobił strat z pierwszej odsłony dwumeczu i sensacyjnie pożegnał się z Ligą Mistrzów. Mieszane noty za swój występ zebrał Piotr Zieliński. Wśród krytykantów Polaka znalazł się choćby Zvonimir Boban.
Piotr Zieliński w rewanżowym meczu z Bodo/Glimt spędził na murawie 62 minuty. Wówczas został zmieniony przez Petara Sucicia, co wywołało niemałe zdziwienie wśród wielu kibiców i obserwatorów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Polak na tle kolegów z drużyny prezentował się bowiem naprawdę nieźle, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ. Podobnego zdania były włoskie media.
- Kolejny występ dużej klasy. Wszechstronny reżyser gry z przebłyskami talentu także w grze na małej przestrzeni. Był liderem w środku pola: gdy podnosił głowę i swobodnie zmieniał stronę gry, to dawał oddech zbyt dusznej i za mocno skupionej w środku ofensywie. Otarł się się o gola, którego UEFA pokazywałaby przez kolejne sześć miesięcy w reklamach Ligi Mistrzów - pisał portal fcinternews.it.
Nie wszyscy zgadzają się jednak z tak pochlebnymi recenzjami występu Zielińskiego. Zvonimir Boban, niegdyś legendarny pomocnik AC Milan, nie pozostawił na polskim pomocniku suchej nitki.
- Inter byt wolny taktycznie, zbyt niepewny w kontrataku. Ile razy Zieliński musi dotknąć piłki, zanim ją poda?! Jeśli masz być rozgrywającym to jeden-dwa kontakty i posyłasz piłkę dalej. Im szybciej, tym lepiej - stwierdził Chorwat.
Zdaniem Bobana Zieliński powinien grać ustawiony na innej pozycji.
- Zieliński nie jest "szóstką". To środkowy pomocnik typu "ósemka", nawet "dziesiątka". Może czasem kierować drużyną, ale nie przez cały czas. W sensie regulowania tempa gry, zastępowanie Hakana Calhanoglu Nicolo Barellą ma więcej sensu - ocenił.
Wydaje się natomiast, że Boban jest odosobniony w tak krytycznym spojrzeniu na grę Polaka.

Dyskusja

Przeczytaj również