Legenda RB Lipsk odchodzi z klubu. Rodzinna tragedia w tle
Wraz z końcem stycznia Kevin Kampl przestanie być zawodnikiem RB Lipsk. Słoweński pomocnik bronił barw "Czerwonych Byków" przez osiem i pół roku.
Jeżeli któregoś z obecnych piłkarzy RB Lipsk można nazwać legendą klubu, to bez wątpienia jest to Kevin Kampl. Choć 35-latek nie grał dla klubu w ostatnim czasie praktycznie wcale, to jest jego częścią od 2017 roku i udało mu się wystąpić w jego barwach aż 283 razy.
Trzeciego dnia stycznia RB Lipsk oficjalnie ogłosił, że kończy współpracę z doświadczonym pomocnikiem. Jego kontrakt został rozwiązany przedwcześnie - Słoweniec pozostanie w klubie do końca stycznia, a od lutego zacznie dłuższą przerwę od sportu.
Warto zaznaczyć, że od października Kampl nie pojawiał się w kadrze i na treningach Lipska z bliżej nieokreślonych powodów prywatnych. Szersze powody poznaliśmy dopiero niedawno. W swoim wpisie na Instagramie piłkarz przekazał, że jego przerwa od gry jest spowodowana nagłą śmiercią jego brata.
- Ostatnie miesiące były dla mnie i mojej rodziny bardzo emocjonalne, naznaczone głębokim smutkiem. Ból związany z nagłą śmiercią mojego brata uświadomił mi, jak cenne jest spędzanie czasu z najbliższymi. Po tych wszystkich latach zrozumiałem też, że najwyższy czas wrócić do domu - również dlatego, że mój ojciec nie jest w dobrym stanie zdrowia i chcę spędzać z nim więcej czasu. Czasu, którego nie można cofnąć - napisał.
Kevin Kampl to 28-krotny reprezentant Słowenii, a także były zawodnik takich klubów, jak RB Salzburg, Borussia Dortmund czy Bayer Leverkusen. W swojej karierze wygrał całkiem sporo trofeów, między innymi dwa mistrzostwa Austrii, dwa puchary Austrii, dwa puchary Niemiec oraz jeden superpuchar Niemiec.