Legia i Widzew marnowały na potęgę! Absurdalny mecz w Ekstraklasie

Legia i Widzew marnowały na potęgę! Absurdalny mecz w Ekstraklasie
Weronika Morciszek / pressfocus
Legia Warszawa zremisowała z Widzewem Łódź 1:1 (1:1) w meczu przy Łazienkowskiej. To niesamowite, że nie padło więcej bramek, ale oba zespoły zmarnowały zdecydowanie za dużo sytuacji.
Spotkanie dostarczało emocji od samego początku. Pierwszy groźny atak Legii, wieńczony przez Szczepaniaka, został zatrzymany przez obronę gości. Następnie za długo do strzału składał się Sevcik.
Dalsza część tekstu pod wideo
W odpowiedzi bardzo dobrze ruszył Fornalczyk i podał do Świderskiego, ale napastnik nie zdołał zamknąć ataku. W 18. minucie Legia znów urwała się przyjezdnym. Wiśniewski sfaulował Szczepaniaka, gospodarze mieli rzut wolny.
Stały fragment został mądrze rozegrany, Vinagre podał do stojącego obok Augustyniaka. Ten miał mnóstwo czasu i miejsca. Uderzył z dystansu, a Drągowski przepuścił piłkę lecącą w środek bramki, o czym pisaliśmy TUTAJ. Stołeczni prowadzili.
Odpowiedź ze strony Widzewa przyszła błyskawicznie. W 20. minucie Fornalczyk uciekł prawym skrzydłem i dośrodkował na Świderskiego. Ten nie dotknął piłki, ale zmusił do błędu Augustyniaka. Zaskoczony Hindrich musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Remis 1:1.
W 29. minucie Łodzianie powinni objąć prowadzenie. Szalejący dziś "Fornal" świetnie wypatrzył Alvareza. Hiszpan miał świetną pozycję w polu karnym, lecz kopnął w słupek. Legia szczęśliwie się uratowała.
W 33. minucie swoją szansę zmarnowała Legia. Po dośrodkowaniu znów przed okazją stanął Augustyniak. Tym razem jego strzał głową pofrunął na poprzeczkę. Wciąż remis.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli na gości z nową energią. Kolejną próbę podjął Sevcik, który przegrał pojedynek z Drągowskim. Dobitkę zablokowali koledzy kadrowicza.
Po chwili ekipa Papszuna cieszyła się po kapitalnym bloku Urbańskiego po uderzeniu Fornalczyka. Jednocześnie "Wojskowi" wciąż marnowali na potęgę. Kuchta spudłował po idealnym dograniu od Piątkowskiego. Następnie pomylił się Alvarez, przy Łazienkowskiej cały czas coś się działo. Przynajmniej do tej pory.
W 87. minucie kontuzję złapał Piątkowski, jego miejsce zajął Reca. Obrońca zameldował się na boisku faulem na Kornvigu. Stałe fragmenty również nie przyniosły drugiego gola dla Widzewa. Temperaturę podniosło dopiero starcie obu drużyn przy linii bocznej z kartkami dla Klukowskiego i Vinagre. Skończyło się jednak remisem 1:1 (1:1).
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 19:24
Źródło: własne

Przeczytaj również