Legia i Widzew znów w strefie spadkowej! Arka dokonała "cudu"

Legia i Widzew znów w strefie spadkowej! Arka dokonała "cudu"
Screen/X
Doczekali się! Arka Gdynia wreszcie, po raz pierwszy w sezonie, wygrała na wyjeździe. Pokonała w Płocku Wisłę 3:0 (0:0). Tym samym znów w strefie spadkowej wylądował duet Widzew-Legia.
Spotkanie zamykające 24. kolejkę PKO BP Ekstraklasy miało duży ciężar gatunkowy dla obu ekip. Wisła Płock przystąpiła do niego po czterech porażkach z rzędu. Arka Gdynia zaś wpadła do strefy spadkowej po wygranych Widzewa i Legii, ponadto jako jedyna w stawce nie wygrała dotąd na wyjeździe, zdobywając zaledwie jeden punkt i trzy gole w całym sezonie! U gości na ławce zabrakło zawieszonego Dawida Szwargi, zastąpił go asystent Tomasz Włodarek.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pierwszą groźną akcję w tym meczu przeprowadzili goście. Oskar Kubiak dopadł do długiego podania, wszedł w pole karne i bez namysłu uderzył - niedużo nad poprzeczką.
Potem lepiej wyglądała Wisła, ale Damian Węglarz był bezrobotny. W 23. minucie zrobiło się gorąco pod bramką gospodarzy. Najpierw Rafał Leszczyński świetnie obronił strzał Vladislavsa Gutkovskisa, a dobitka Sebastiana Kerka po rykoszecie wylądowała na bocznej siatce.
Arkowcy domagali się w tej sytuacji rzutu karnego, sugerując, że Marcin Kamiński zatrzymał strzał Kerka nieprzepisowo. Sędzia Łukasz Kuźma wstrzymał grę, nasłuchiwał informacji z wozu VAR, jednak nie został wezwany do monitora i nakazał grać dalej. Więcej o tej kontrowersji piszemy TUTAJ.
Przed przerwą swoje szanse mieli też Płocczanie, np. po kontrach, które zmarnowali Hamulić czy Rogelj. Z kolei już w doliczonym czasie gry o włos od gola był Wiktor Nowak, pomylił się centymetry. 0:0.
W drugą połowę Arka weszła w wymarzony sposób. 50 minuta to doskonała akcja Kerka i wrzutka na szósty metr, gdzie gola głową na 1:0 dla gości strzelił Dawid Kocyła, w przeszłości wieloletni zawodnik Wisły.
W 62. minucie Arka podwyższyła wynik. Marin Karamarko naciskany przez Patryka Szysza źle podał piłkę w kierunku Rafała Leszczyńskiego, przejął ją Gutkovskis, zmylił Leszczyńskiego i zdobył pierwszą bramkę w barwach drużyny z Gdyni.
Wisła szukała gola kontaktowego. W 70. minucie nad poprzeczką główkował Hamulić. Po chwili znów doszło do kontrowersji - tym razem w polu karnym Arki. Strzał Nowaka poszedł po ręce Marcjanika, jednak sędziowie także nie wskazali na “wapno”.
Zaraz mogło być 3:0 dla przyjezdnych. Dopiero co wprowadzony Nazarij Rusyn przegrał pojedynek sam na sam z Leszczyńskim, piłka dotoczyła się do bramki od zewnętrznej strony słupka. Następnie dobrą sytuację zmarnował Szysz.
Potem w jeszcze lepszej okazji pomylił się Rusyn, ale w końcu zadziałało powiedzenie “do trzech razy sztuka” - Ukrainiec znalazł drogę do siatki po idealnej centrze innego zmiennika, Marca Navarro. Bierność “Nafciarzy” była zaskakująca. 3:0 dla Arki!
Więcej bramek nie ujrzeliśmy. Arka odniosła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie i znów zrzuciła do strefy spadkowej Widzew Łódź oraz Legię Warszawa. Zajmuje 15. miejsce z dorobkiem 29 pkt, takim jak Piast Gliwice. Wisła ma pięć porażek z rzędu, jest ósma (33 pkt).

Przeczytaj również