Lewandowski czekał na to pół roku. Upragniony przełom w Barcelonie
W sobotę FC Barcelona odniosła triumf nad Deportivo Alaves (3:1) w La Liga. Jak się okazuje, nie sam wynik jest najważniejszy. Kibiców i ekspertów cieszy powrót zabójczego trio mistrza Hiszpanii.
Piłkarze Barcelony odkupili winy po porażce z Chelsea (0:3) w meczu Ligi Mistrzów i sięgnęli po trzy punkty z Deportivo Alaves. Sobotnie starcie w La Liga zakończyło się bardzo gładkim zwycięstwem 3:1.
Bramki dla mistrza Hiszpanii zdobyli Dani Olmo (dwa gole) i Lamine Yamal. Z dobrej strony pokazali sie też Robert Lewandowski i Raphinha.
Jak zauważył serwis fcbarca.com, sobotnie starcie z Deportivo Alaves było dla zespołu pewnym przełomem. Po raz pierwszy w tym sezonie od pierwszych minut zagrali bowiem Yamal, Raphinha i Lewandowski. Napastnik w końcu doczekał się gry u stałych kompanów.
Wspomniane trio stanowiło o sile giganta w minionym sezonie La Liga, który to zakończył się tytułem mistrza Hiszpanii. Na ponowny wspólny występ Hiszpana, Brazylijczyka i Polaka czekano pół roku.
Po raz ostatni Hansi Flick postawił na nich od początku 25 maja 2025 roku. Jednocześnie był to ostatni mecz minionych rozgrywek La Liga.
Później na drodze poszczególnych gwiazd stawały liczne problemy zdrowotne. Hiszpański serwis podkreśla, że od początku sezonu Lewandowski opuścił cztery mecze. O jedno starcie mniej pauzował Hiszpan. Zdecydowanie największe kłopoty miał Brazylijczyk, który nie zagrał w dziewięciu spotkaniach, biorąc pod uwagę obecne rozgrywki.