Lewandowski już zagrał dla Fire. Zaskoczył w sytuacji sam na sam z bramkarzem [WIDEO]

Lewandowski już zagrał dla Fire. Zaskoczył w sytuacji sam na sam z bramkarzem [WIDEO]
screen
Robert Lewandowski wrócił do gry w Chicago Fire. Polak zaliczył asystę, a jego drużyna wygrała z Vancouver Whitecaps 3:1.
Lewandowski z powodu kary za żółte kartki nie zagrał w poniedziałkowym meczu Polski z Bośnią i Hercegowiną. Z tego powodu wcześniej niż zakładano wrócił do USA. Zaległy mecz z Whitecaps, w którym pierwotnie miał zadebiutować w MLS, rozpoczął na ławce rezerwowych.
Dalsza część tekstu pod wideo
Piłkarze Fire objęli prowadzenie w 9. minucie, gdy do bramki trafił Jonathan Bamba. Ich prowadzenie po pierwszej połowie mogło być nawet wyższe, ale w 27. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Philip Zinckernagel.
Od początku drugiej połowy w barwach Whitecaps na boisko wyszedł Thomas Mueller. Niemiec jeszcze dobrze się nie rozgrzał, a jego drużyna straciła drugiego gola. W 50. minucie za pudło z karnego zrehabilitował się Zinckernagel.
Kanadyjczycy złapali kontakt w 73. minucie. Piłkę w bramce Fire umieścił Mathias Laborda.
Lewandowski pojawił się na boisku na kwadrans przed końcem. W 88. minucie zaliczył asystę przy golu Marena Haile-Selassie. Choć Polak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, to podał piłkę do kolegi z drużyny, który kopnął ją do pustej bramki.
Dla Lewandowskiego była to trzecia asysta w Chicago. Zagrał tam już w szesnastu meczach. Ma na koncie też siedem goli.
Symboliczny występ zaliczył też drugi z Polaków w barwach Fire, czyli David Poręba. Na boisko wszedł w doliczonym czasie.
Zespół z Chicago zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej MLS. W sobotę zagra z New York City FC.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 06:54
Źródło: własne

Przeczytaj również