Lewandowski na ratunek Barcelonie! Nietypowa decyzja Flicka

Robert Lewandowski rozpoczął mecz Barcelony z Atletico Madryt na ławce rezerwowych, ale na boisku pojawił się jeszcze w pierwszej połowie. Powód? Koszmarna gra jego drużyny.
Pierwsza połowa meczu z Atletico była dla Barcelony jak z najgorszego snu. Mistrzowie Hiszpanii stracili kuriozalnego gola już w 6. minucie. Piłka wpadła do bramki pod nogą Joana Garcii, który nie potrafił przyjąć podana Erica Garcii. Zobaczycie to TUTAJ.
Atletico się nie zatrzymywało. Po 33. minutach prowadziło już 3:0 po golach Antoine'a Griezmanna i Ademoli Lookmana. Hansi Flick postanowił nie czekać i zareagował jeszcze w pierwszej połowie. W 37. minucie wprowadził na boisko Roberta Lewandowskiego w miejsce środkowego pomocnika Marca Casado.
Polak był na boisku razem ze swoim rywalem do gry na środku ataku, czyli Ferranem Torresem. Poza tym za ofensywę Barcelony mieli odpowiadać Lamine Yamal, Dani Olmo czy Fermin Lopez.
Wejście Polaka nie odmieniło jednak gry. W dodatku Barcelona otrzymała w pierwszej połowie jeszcze jeden cios. W doliczonym czasie pierwszej połowy czwartego gola dla gospodarzy strzelił Alvarez.