Lewandowski wskazał różnicę między MLS i Europą. "To daje się we znaki" [WIDEO]
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Za Robertem Lewandowskim pierwszy mecz w MLS. Polak po spotkaniu z Interem Miami nie ukrywał, że problemem były dla niego warunki atmosferyczne.
Po wielu latach gry w Europie napastnik postanowił wyjechać ze Starego Kontynentu. Niedawno podpisał kontrakt z Chicago Fire.
Minionej nocy zadebiutował w nowym klubie. Jego drużyna przegrała jednak 1:2 z Interem Miami (więcej TUTAJ), a sam Polak nie zaprezentował się najlepiej.
Napastnik nie ukrywa, że we znaki dały mu się warunki atmosferyczne. Będzie potrzebował nieco czasy, aby przyzwyczaić się do ich specyfiki.
- Wilgotność była tak duża, że tego nie da się porównać. W takich warunkach rzadko kiedy się gra. Było to odczuwalne, ja sam to odczuwałem. Na pewno dzisiaj był też okres adaptacji do warunków - powiedział Lewandowski po spotkaniu.
- Nie wiem, czy w innych miastach będzie podobnie. Teraz jest najcieplej, wilgotność jest bardzo duża i zawsze było to odczuwalne, nawet gdy trenowałem tu latem w innych zespołach. To daje się we znaki - zakończył.
Kolejne spotkanie Chicago Fire zaplanowano na noc z soboty na niedzielę czasu polskiego. Drużyna Lewandowskiego zmierzy się wówczas z New York City FC.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google