Lewandowski wypalił o wynikach Złotej Piłki. "Znam to uczucie"
Raphinha zajął piąte miejsce w ubiegłorocznym plebiscycie Złotej Piłki. Robert Lewandowski w rozmowie z Romario podkreślił, że jego kolega z drużyny zasłużył na więcej.
"Lewy" sam dwukrotnie był blisko Złotej Piłki. W 2020 roku wygrał z Bayernem potrójną koronę, będąc królem strzelców we wszystkich trzech rozgrywkach. Wtedy przedstawiciele France Football odwołali plebiscyt, podając pandemię jako powód. Rok później Polak zajął drugie miejsce, ustępując Leo Messiemu.
W poprzednim roku Raphinha był kandydatem do zwycięstwa. Wraz z Barceloną sięgnął po trzy trofea. W 57 rozegranych spotkaniach zanotował 34 bramki i 26 asyst.
Finalnie Brazylijczyk musiał zadowolić się piątym miejscem. Wyprzedzili go Ousmane Dembele, Lamine Yamal, Vitinha oraz Mohamed Salah.
- Czy to było niesprawiedliwe, że Raphinhia nie wygrał Złotej Piłki? Dobrze znam to uczucie i doskonale je rozumiem. Raphinha strzelał gole w niezwykle ważnych meczach, co pomogło nam wygrać ligę i dotrzeć do półfinału Ligi Mistrzów. Ale piłka nie zawsze jest sprawiedliwa. Myślę, że zasłużył na miejsce w pierwszej trójce, a może nawet na zwyciętwo - powiedział Lewandowski w rozmowie z Romario.
- Ale myślę, że nic by się nie zmieniło w jego grze, niezależnie od tego, czy wygrałby Złotą Piłkę. Zawsze będzie wspaniałym piłkarzem, który pomaga drużynie. Ma niesamowitą lewą nogę, co staramy się wykorzystywać we wspólnej grze - dodał.
Barcelona jest obecnie liderem ligi hiszpańskiej. Jej najbliższym przeciwnikiem będzie Sevilla.