Lewandowski wypalił ws. kadry. "To było głupie gadanie, brednie"

Robert Lewandowski, choć skończył już 37 lat, nadal jest prawdziwym liderem reprezentacji Polski. W jednym z wywiadów przyznał, że występy w kadrze wiązały się z presją. Jednocześnie odpowiedział na zarzuty, jakoby nie chciało mu się grać w narodowych barwach.
Już w marcu reprezentacja Polski przystąpi do barażów o wyjazd na mistrzostwa świata. Wiele wskazuje na to, że w przypadku awansu na turniej może być to ostatni mundial dla Roberta Lewandowskiego.
W 2026 roku napastnik Barcelony skończy 38 lat. Na ten moment trudno sobie jednak wyobrazić reprezentację bez jego osoby. W rozmowie opublikowanej na kanale High Performance w serwisie YouTube przyznał jednak, że gra w kadrze mocno oddziaływała na jego psychikę.
- Oczywiście, szczególnie presja gry dla reprezentacji. Zdajesz sobie sprawę, że od ciebie zależy wiele w kwestii tego, co jest bardzo ważne dla innych piłkarzy i kibiców. Jeśli zagrasz słabo, nie strzelisz bramki, możesz nie wygrać, a to z kolei sprawi, że nie awansujesz na mundial lub mistrzostwa Europy. Myślę, że presja w drużynie narodowej była dla mnie o wiele większa niż w klubach. Oczekiwania są bardzo wysokie, ponieważ grałem dla najlepszych drużyn świata - przyznał.
Przy słabszych występach Lewandowskiego w opinii publicznej pojawiały się komentarze sugerujące, że dużo bardziej przykłada się do występów w klubie. Napastnik mistrza Hiszpanii wprost określił te insynuacje bredniami. Gra w drużynie narodowej jest dla niego zaszczytem.
- Gdy przyjeżdżałem na zgrupowania kadry za czasów Borussii czy Bayernu, gdzie strzelałem co tydzień, w reprezentacji było o to trudniej. Nawet jeśli zdobywałem bramki, ale nieco mniej niż w Niemczech, ludzie zaczynali mówić, że nie chce mi się grać dla Polski, że ważniejszy jest dla mnie klub. To było głupie gadanie, brednie. W reprezentacji nie chodziło o pieniądze czy egoistyczne cele. Występuję tam, bo kocham swój kraj i chcę dać ludziom trochę radości. Czasami oczekiwania w Polsce były bardzo wysokie, było to dla mnie trudne - podsumował.
W ostatnim czasie o Lewandowskim mówi się głównie z uwagi na jego niepewną przyszłość. Kontrakt napastnika z Barceloną wygasa bowiem już za pół roku i nadal nie został przedłużony.