Listkiewicz oburzony wypowiedzią Kowalczyka. "Nie podawać ręki"

Wywiad Wojciecha Kowalczyka u Żurnalisty wywołał lawinę komentarzy. Bardzo dosadnie na temat byłego reprezentanta Polski wypowiedział się Michał Listkiewicz.
Jednym z wątków rozmowy była korupcja w polskim futbolu. Kowalczyk był piłkarzem Legii, której z powodu kupowania meczów odebrano mistrzostwo Polski w 1993 roku. Jego zdaniem "umoczone" w ten proceder były też poprzednie pokolenia piłkarzy i trenerów.
- Mówimy o korupcji w latach 90., ale nie zapominajmy o 70. O latach Bońka, Deyny i tak dalej. Czy Boniek i Deyna sprzedawali mecze? W tamtych czasach wszyscy. Im kazano to robić, politycy - powiedział u Żurnalisty.
- Dlaczego Górnik nagle zaczął rządzić w Polsce? Dobrze byłoby, gdyby piłkarze z tamtych czasów otworzyli gęby. Tylko oni stają się ikonami, nie chcą się przyznać. Jan Tomaszewski, Zbigniew Boniek, Kazimierz Górski, Andrzej Strejlau - który na imprezie sam opowiadał o tym, jak sprzedawano w Legii. Strejlau tego publicznie nie powie, ale na boku już tak. W szatni też swoje słyszałem - podsumował.
Do jego słów w mediach społecznościowych odniósł się Michał Listkiewicz. Były prezes PZPN jest zbulwersowany, że Kowalczyk w kontekście handlowania punktami wymienił Kazmierza Górskiego.
- Jak złym człowiekiem trzeba być, by oskarżyć o korupcję… Kazimierza Górskiego. Cudownego człowieka, który całe życie mieszkał w 50- metrowym mieszkaniu z żoną i dwójką dzieci. Wojciech Kowalczyk to od teraz ktoś, komu nie powinno się podawać ręki. Opluł też Bońka i mnie, ale my przynajmniej możemy się bronić, a Kazimierz Górski już nie - napisał Listkiewicz.