Liverpool ograny w Turcji! Koszmarna seria trwa, duże kontrowersje w Stambule

Liverpool ograny w Turcji! Koszmarna seria trwa, duże kontrowersje w Stambule
IMAGO/Pressfocus.pl
Liverpool nigdy nie wygrał spotkania Ligi Mistrzów w Stambule i to się nie zmieniło. We wtorek "The Reds" przegrali z Galatasaray 0:1 (0:1), co oddala ich od awansu do 1/4 finału rozgrywek.
Kłopoty Liverpoolu zaczęły się już w siódmej minucie. Po świetnie rozegranym rzucie rożnym Osimhen zgrał głową do Leminy. Pomocnik z bliska wykończył całą akcję i gospodarze prowadzili.
Dalsza część tekstu pod wideo
W kolejnych minutach "The Reds" starali się odpowiedzieć, ale nie potrafili znaleźć odpowiednich narzędzi. To Galatasaray robiło lepsze wrażenie pod bramką rywali. Brakowało im jednak skuteczności - Osimhen zmarnował dobrą sytuację po koszmarnym błędzie Konate. Francuz nie trafił w dośrodkowaną piłkę, ale napastnik kropnął nad poprzeczką.
Po zmianie stron sytuacja Liverpoolu wcale nie wyglądała lepiej. Przyjezdni oddawali sporo strzałów, ale większość z nich nie robiła żadnego wrażenia na Cakirze. Bardziej przypominało to walenie głową w mur niż faktyczną dominację.
W 63. minucie blisko było podwyższenia prowadzenia przez Turków. Gola - po kolejnym błędzie Konate - strzelił Osimhen. "The Reds" uratował spalony na wcześniejszym etapie akcji. Końcówka była nerwowa w wykonaniu obu zespołów.
"Galata" miała problem ze skuteczną obroną stałych fragmentów. W 72. minucie wyrównał Van Dijk, ale ponownie interweniował sędzia. Gola nie uznano, ponieważ Konate dotknął piłki ręką. Francuz był wprawdzie popychany przez przeciwnika, lecz nie miało to wpływu na decyzję sędziów.
W doliczonym czasie gospodarze zagrali mądrze i bez większych trudności odepchnęli atakujący Liverpool. Tym samym Galatasaray wygrało 1:0 (1:0) i zrobiło krok w stronę awansu do 1/4 finału Ligi Mistrzów. Biorąc pod uwagę podstawowy czas, "The Reds" nie wygrali w Stambule żadnego z pięciu meczów Ligi Mistrzów. Rewanż na Anfield już 18 marca.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiWczoraj · 20:39
Źródło: własne

Przeczytaj również