Londyński walec! Brutalny Arsenal załatwił to w 7 minut [WIDEO]
![Londyński walec! Brutalny Arsenal załatwił to w 7 minut [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/652/6ace93f6a5ba0.jpg)
Mistrzowie Anglii długo bili głową w mur, ale jak już wrzucili wyższy bieg, to zmietli rywali z boiska. Arsenal ograł 3:0 Lille w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Arsenal zaczął ten sezon Ligi Mistrzów od zwycięstwa 1:0 nad Napoli. Lille przegrało zaś 2:3 z Realem Betis. Na wtorkowy mecz Mikel Arteta zdecydował się przemodelować skład mistrzów Anglii. Pojawili się w nim m.in. Gyokeres, Eze i Timber, a Lewis-Skelly wrócił na lewą obronę. Zabrakło Saki, Odegaarda czy Havertza.
Pierwszy kwadrans meczu był dość spokojny. W 20. minucie Bruno Guimaraes oddał mocny, ale minimalnie niecelny strzał. Po drugiej stronie boiska gol Ayase Uedy nie został uznany z powodu spalonego.
W 35. minucie Mikel Merino przeniósł piłkę nad poprzeczką. Następnie Berke Ozer zatrzymał Eberechiego Eze, a Gyokeres nie zdążył z dobitką. W kolejnej akcji Szwed został złapany na spalonym, z kolei potem bramkarz Lille zatrzymał groźny strzał Bruno.
Do przerwy na Emirates było więc 0:0. Kibice "The Gunners" nie mogli być zadowoleni z gry swoich ulubieńców.
Druga połowa rozpoczęła się od naporu gospodarzy w postaci serii stałych fragmentów, natomiast goście się wybronili. Arsenal nie mógł sforsować francuskiego muru, blokowani byli Madueke czy Eze. W końcu jednak Lille padło: w 64. minucie przepiękną akcją popisał się Jurrien Timber, pakując piłkę do siatki na 1:0.
Po chwili na boisko weszło trio Odegaard - Saka - Havertz. Dwaj pierwsi błyskawicznie wzięli udział w akcji bramkowej, Anglik zagrał do Eze, a ten podwyższył wynik na 2:0.
Londyński walec nie zwalniał tempa. Po kolejnych kilku minutach na listę strzelców wpisał się Saka, finalizując efektowną kombinację całej trójki rezerwowych.
Swoje szanse mieli jeszcze Eze czy Bruno Guimaraes, ale zatrzymywał ich golkiper Lille Berke Ozer. Skończyło się 3:0. Najciekawszym wydarzeniem ostatniego fragmentu meczu było wejście z ławki 40-letniego Oliviera Giroud, kiedyś napastnika "Kanonierów", dziś powoli kończącego karierę zawodnika drużyny z Ligue 1.
W następnej kolejce "The Gunners" zmierzą się z Bayernem Monachium, a "Mastify" z Galatasaray. Te mecze już w przyszłym tygodniu.