Man City wydał 95 mln euro. Maresca szaleje. "Gdy jest na boisku, wszyscy stają się lepsi"
Po zakończeniu mundialu nowym graczem Manchesteru City został Ayyoub Bouaddi. Marokański pomocnik kosztował fortunę, lecz najwyraźniej był wart tych pieniędzy, co podkreślił Enzo Maresca.
Manchester City nie oszczędzał na rynku i w letnim okienku wydał na wzmocnienia ponad 520 mln euro. Do zespołu trafili m.in. Enzo Fernandez, Elliot Anderson, Allan, Iliman Ndiaye czy Ayyoub Bouaddi.
Szczególnie głośnym ruchem było sprowadzenie reprezentanta Maroka. 19-latek znajdował się na liście życzeń kilku klubów, w tym Realu Madryt czy Paris Saint-Germain. Najbardziej konkretni okazali się "Obywatele".
Bouaddi kosztował aż 95 mln euro, lecz do tej pory nie mógł liczyć na zadowalającą liczbę występów. W sumie zanotował sześć spotkań i dwie asysty. Na murawie spędził zaś zaledwie 242 minuty.
Ostatni występ pomocnika miał miejsce w sobotę przy okazji przegranego meczu z PSG 2:4. Gwiazdor wszedł w przerwie i szybko przyczynił się do trafienia dla swojego zespołu. W trakcie konferencji prasowej pochwał pod jego adresem nie szczędził Enzo Maresca.
- Bouaddi to fantastyczny piłkarz. Najlepsze w nim jest to, że gdy pojawia się na boisku, rośnie jakość wokół niego. To cechuje topowych piłkarzy. Mam poczucie, że gdy jest na murawie, wszyscy wokół niego stają się lepszymi zawodnikami - powiedział szkoleniowiec Manchesteru City.
Już dziś "Obywatele" rozegrają kolejne spotkanie w ramach Premier League. W meczu domowym podejmą beniaminka, Ipswich Town.