Man United skompromitowany we Włoszech! Miazga w Lidze Mistrzów
Łabędzi śpiew Michaela Carricka! Manchester United został skompromitowany przez Como i przegrał 1:4 (0:1) w Lidze Mistrzów.
Como idealnie rozpoczęło środowe starcie, gospodarze otworzyli wynik już w 2. minucie, chociaż jako pierwszy dobrą okazję miał Dalot. Po pudle Portugalczyka Da Cunha podał do Paza, który miał mnóstwo miejsca przed polem karnym i uderzył poza zasięgiem Lammensa. 1:0.
W 35. minucie Como mogło jeszcze podwyższyć prowadzenie. Douvikas otrzymał dobre podanie w pole karne, ale przegrał starcie z golkiperem. Jeszcze w pierwszej połowie Litwin zmarnował kolejną okazję.
Po zmianie stron przewaga podopiecznych Fabregasa stała się jeszcze bardziej widoczna. W 49. minucie Paz wypatrzył Douvikasa, który bez trudu uciekł rywalom i kopnął pod poprzeczkę. 2:0.
Włosi poszli za ciosem. Najpierw szansę zmarnował wprawdzie Baturina, jednak w 57. minucie nie pomylił się kapitalny dziś Paz. Tym razem przejął piłkę, ruszył i wygrał pojedynek z Lammensem. 3:0.
"Czerwone Diabły" wylądowały na deskach i nijak nie potrafiły powstać. Diallo posłał wprawdzie niezły strzał, ale skutecznie odbił Butez. Niedługo później gospodarze zadali kolejny cios.
W 76. minucie Kaiki posłał dośrodkowanie w pole karne, a Ramon świetnie uderzył głową, co dało Como czterobramkową zaliczkę. Następnie przed szansą na dublet stanął Paz i chociaż uderzył kiepsko, Lammens z trudnością obronił.
W doliczonym czasie gry przyjezdni strzelili gola honorowego, niekryty Zirkzee trafił po podaniu od Diallo. Tym samym Como rozbiło Manchester United 4:1 (1:0) i odniosło swoje drugie zwycięstwo w Lidze Mistrzów. "Czerwone Diabły" zdobyły tylko trzy punkty, w tym momencie zajmują 20. miejsce. Dni Carricka wydają się policzone.