Manchester City jest nie do zatrzymania! Liverpool znokautowany

Manchester City w tym sezonie Premier League jest nie do zatrzymania. Piłkarze Enzo Mareski wygrali szósty mecz - tym razem na wyjeździe z Liverpoolem 3:0.
Dla Manchesteru City był to pierwszy mecz od momentu, gdy Premier League ogłosiła, że klub regularnie naruszał jej przepisy finansowe. Na Anfield Road od początku było gorąco. Kibice gospodarzy. - Oszuści, oszuści - skandowali pod adresem gości.
Liverpool od początku miał inicjatywę, ale brakowało mu dokładności, by sprawdzić Donnarummę. Emocje z trybun szybko przeniosły się na murawę, gdzie doszło do awantury między piłkarzami obu drużyn.
Znacznie mniej działo się pod bramkami. Długo mogliśmy narzekać nawet na liczbę strzałów. Po 25 minutach statystyka była porażająca: jedno uderzenie Liverpoolu, żadnego ze strony Manchesteru City.
Aktywny w szeregach gospodarzy był Victor Munoz. Hiszpan po 30 minutach wziął udział w dwóch akcjach ofensywnych. Pierwsza zakończyła się zablokowanym strzałem, druga - pewną interwencją Donnarummy.
Ciekawiej było po przerwie. Już na początku drugiej połowy pokazał się Lewis Koumas. Jego mocny strzał ładnie obronił bramkarz City. Chwilę później Donnarumma interweniował po uderzeniu Gravenbercha. Goście mieli znakomitą sytuację w 60. minucie. Sam na sam z Alissonem był Erling Haaland, ale... strzelił obok słupka!
Niebawem doszło do kluczowych sytuacji meczu. W 62. minucie po drugiej żółtej kartce z boiska wyleciał Gravenberch. Piłkarze City błyskawicznie wykorzystali grę w przewadze. W 65. minucie w polu karne wpadł Doku, jego strzał został zablokowany, ale piłka trafiła prosto do Haalanda. Norweg potężnym uderzeniem trafił na 1:0!
Trzy minuty później było już po meczu. Znów akcję rozkręcił Doku, który znów wpadł ze skrzydła w pole karne. Tym razem jego uderzenie trafiło w okienko bramki Alissona.
W 78. minucie piłkarze City cieszyli się po raz trzeci. Po efektownej akcji i asyście piętą od Gvardiola piłkę w bramce umieścił Cherki. Rozbity Liverpool nie był w stanie powalczyć nawet o honorowego gola.
Manchester City prowadzi w tabeli Premier League. W sześciu kolejkach zdobył komplet punktów. Liverpool z dziewięcioma oczkami jest w środku stawki.