Manchester City znów przegrał! Arcyciekawa sytuacja w tabeli
W środę Manchester City wygrał z Brighton w Pucharze Ligi Angielskiej (2:2, k. 4:3). W sobotę w Premier League role się odwróciły. Było 0:1.
Potyczka Manchesteru City z Brighton była formalnym hitem dziewiątej kolejki angielskiej ekstraklasy. Gospodarze zajmowali pierwszą pozycję, z kolei goście plasowali się na trzeciej lokacie.
W początkowych minutach żadna z ekip nie była w stanie wypracować przewagi. Szybko się to zmieniło. W 11. minucie zrobiło się 0:1. Po dośrodkowaniu Diego Gomeza Maxim De Cuyper oddał piłkę Yasinowi Ayariemu, zaś ten trafił do siatki.
Odpowiedź nadeszła od razu. Obok słupka przymierzyli zarówno Josko Gvardiol, jak i Iliman Ndiaye. Oprócz tego klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Do przerwy było 0:1.
Po wznowieniu De Cuyper huknął nad poprzeczką. Próbę Ndiaye zastopował fantastycznie dysponowany Bart Verbruggen. Niedługo później powstrzymał także Matheusa Nunesa.
Po chwili tempo spadło. Wpływ na to miały zmiany po obu stronach. W końcówce fenomenalną szansę miał Ndiaye. Przyłożył jednak obok słupka. Tak samo uczynił również Jack Hinshelwood.
W ostatnich minutach gry strzał Abdukodira Chusanowa odbił Verbruggen, z kolei Nico O'Reilly zmarnował cudowną okazję do dobitki. Verbruggen poradził sobie również z uderzeniem Jeremy'ego Doku. Brighton zachowało czujność już do końca.
Skończyło się 0:1. Wynik ten oznacza, że w niedzielę Premier League może zyskać nowego lidera. Remis w starciu Liverpoolu z Arsenalem wystarczy, żeby mistrzowie Anglii wrócili na szczyt.