Pogrom ekipy Casha w Lidze Mistrzów! Szokujące potknięcie Borussii
Aston Villa zdemolowała Fenerbahce 6:0. Do niespodzianki doszło w meczu Borussii Dortmund, która przegrała na wyjeździe z Bodo/Glimt 0:1 (0:0). Trzy punkty zdobyły też Szachtar i VfB Stuttgart.
Aston Villa - Fenerbahce
W pierwszym meczu Ligi Mistrzów Aston Villa po zaciętym starciu pokonała Club Brugge 3:2. Fenerbahce zaś podzieliło się punktami z Romą, remisując z nią 1:1. Na środowe starcie w wyjściowym składzie "The Villans" znalazł się Matty Cash.
W 12. minucie Aston Villa wykonała rzut rożny. Po wybiciu rywala piłka spadła pod nogi Johana Manzambiego. Szwajcar natychmiastowo zdecydował się na strzał i po rykoszecie trafił do siatki.
Po chwili Vedat Muriqi oddał groźny strzał głową, będąc bliskim odpowiedzi. Na posterunku był jednak Zion Suzuki. Niedługo później Kosowianin podjął jeszcze jedną próbę. Na jego akcje odpowiedział Victor Lindelof.
W 31. minucie Boubacar Kamara zanotował dobry przechwyt i ruszył z rajdem. Po przebiegnięciu kilku metrów podał do Nicolasa Jacksona. Senegalski snajper zachował zimną krew i trafił do siatki.
W 39. minucie było już 3:0 dla Aston Villi. Ross Barkley odegrał do Jacksona, który przymierzył sprzed pola karnego i umieścił piłkę w siatce. Do przerwy działo się niewiele więcej.
W drugiej połowie Aston Villa kontynuowała swoją dominację. Okazje strzeleckie miał m.in. Cash. Do siatki trafił jednak jego kolega. W 68. minucie Ismail Yuksek dopuścił się faulu we własnym polu karnym. Jedenastkę na gola zamienił Ross Barkley.
W 72. minucie Ibrahim Mbaye wyłożył Barkleyowi piłkę przed pole karne Fenerbahce. Anglik przymierzył sprzed szesnastki i trafił na 5:0. Gwóźdź do trumny rywali wbił Tammy Abraham, który strzelił na 6:0. Aston Villa rozgromiła giganta z Turcji, dając mu lekcję futbolu.
Bodo/Glimt - Borussia Dortmund
Bodo/Glimt tradycyjnie było groźne na swoim stadionie. Norwegowie z dużą swobodą rozrywali obronę Borussii, ale w decydujących momentach długo brakowało im precyzji. Efekt bramkowy przyniosła dopiero nawałnica z początku drugiej połowy. Po świetnie rozegranej akcji do bramki trafił Fredrik Sjovold.
Borussia do przerwy była bezzębna. Ocknęła się po stracie gola, gdy Nico Kovac za jednym zamachem wymienił czterech piłkarzy. Goście atakowali jednak zbyt wolno, by doprowadzić do remisu. Trzy punkty zostały w Norwegii.
Szachtar Donieck - AEK Ateny
Od samego początku AEK kreował więcej groźnych akcji. W 28. minucie Lovro Majer strzałem po ziemi zapewnił greckiemu zespołowi prowadzenie, finalizując indywidualną akcję Stavro Pilo.
W 34. minucie arbiter po wideoanalizie VAR dopatrzył się przewinienia Filipe Relvasa we własnej szesnastce i podyktował rzut karny dla Szachtara. Do piłki podszedł Pedrinho, który trafił do siatki. Do przerwy było 1:1.
W drugiej części spotkania oba zespoły miały swoje dogodne sytuacje. W ostatnich minutach mocno uaktywnił się Szachtar. Swoje szanse wykorzystali Vinicius Tobias i Gleiker Mendoza. Po ich golach zespół z Ukrainy wygrał z AEK-iem 3:1.
Slovan Bratysława - VfB Stuttgart
Mistrzowie Słowacji jeszcze poczekają na pierwszego gola w tej edycji Ligi Mistrzów. W meczu ze Stuttgartem bezskutecznie gonili wynik od 29. minucie. Niemcy objęli prowadzenie po celnym uderzeniu Deniza Undava.
Goście podwyższyli wynik 64. minucie. Gola podarował im piłkarz Slovana. Sandro Cruz pechowo skierował piłkę do swojej bramki. Rezultat w 90. minucie ustalił Ermedin Demirović.
Stuttgart po dwóch kolejkach jest w bardzo dobrej sytuacji. Do maksimum wykorzystał korzystny terminarz - wcześniej grał z Vikingiem - i zdobył komplet punktów. Slovan zaliczył dwie porażki.